Dlaczego Wieczysta? Czy prowadzi do wieczności? Skąd barwy żółto-czarnej? Gdzie znajdowały się pierwsze boiska? I jaką rolę w powstaniu Wieczystej miał młyn? Gościem Marzeny Florkowskiej jest Krzysztof Baranowski, prezes Stowarzyszenia Sportowa Kultura, a także autor książki „Żółto-czarni. 80 lat Klubu Sportowego Wieczysta".
- A
- A
- A
Wieczysta. Nie tylko piłka nożna. Także kultowe wyścigi Fiatów 126 p, turnieje tenisa i … kiermasze książek
Pierwsze stroje piłkarskie były szyte z worków po mące z pobliskiego młyna. Dziś Wieczysta świętuje historyczny awans do EkstraklasyCzy jest pan byłym albo obecnym piłkarzem Wieczystej?
Piłkarzem to za duże słowo, bo w piłkę grałem, ale nie nadawałem się do poważnego grania. Byłem w kadrze Wieczystej jako junior i chwileczkę też jako senior. Stąd też znam ludzi związanych z tym Klubem. Dlatego też powierzono mi napisanie książki na temat klubu, nakręciliśmy jako Stowarzyszenie serial o Wieczystej, żeby przybliżać szerszej publiczności historię tego zespołu.
To jest rzeczywiście historyczny awans, ten awans tegoroczny do Ekstraklasy?
Tak, Wieczysta nigdy nie grała na najwyższym poziomie ligowym w piłce nożnej w Polsce. Miała taką możliwość w roku 1947, kiedy po II wojnie światowej Liga Państwowa Polska ponownie się formowała. Natomiast przegrała wówczas baraże z Tarnowią o awans do tej najwyższej ligi i na najwyższym szczeblu jeszcze do tej pory nie zagrała.
To będzie historyczny sezon.
Zlokalizujmy tę Wieczystą. Gdzie jesteśmy, w jakim rejonie Krakowa?
Boiska Wieczystej zlokalizowane były historycznie w czterech miejscach. Pierwsze, to najważniejsze boisko, było zlokalizowane w okolicach miejsca, gdzie dzisiaj stoi Tauron Arena, czyli w okolicach ogródków działkowych, które zostały zlikwidowane pod budowę tego wielkiego obiektu. Wówczas boisko,a raczej klepisko, leżało w prywatnych rękach.
Właściciel terenu bardzo często jeździł dorożką i gdy on przejeżdżał na swoje miejsce do swoich włości, to sędzia musiał przerywać mecz, bo po prostu przejeżdżał przez boisko. Więc to jest takie pierwsze miejsce, gdzie Wieczysta była. Natomiast trzeba pamiętać, że Wieczysta powstała oficjalnie w 1942 roku.
Ta data jest oczywiście kontrowersyjna ze względu na okres wojenny i zakaz uprawiania sportu przez Polaków oficjalny. Natomiast Wieczysta tworzyła się od roku 1936, czyli ludzie, którzy mieszkali w tamtych okolicach, grali już w piłkę na pobliskich łąkach już wtedy.
Oni nazywali się wówczas Ostoja, później przemianowali się na Wieczyszczankę, aż oficjalnie w 1942 roku zawiązali klub, który nazwali Wieczysta. Następnie po latach przenieśli się w miejsce, w którym powstał pawilon Hermes. Dzisiaj też nadal jest tam sklep.
Następnie przeniesiono je w miejsce dzisiejszych osiedli troszkę wyżej. Dopiero w tej trzeciej lokalizacji powstał mały barak, gdzie mogli się przebierać piłkarze. Czwarta lokalizacja to jest to miejsce, które znamy dzisiaj, czyli obok Kościoła Matki Bożej Ostrobramskiej.
Ale skąd w ogóle ta nazwa Wieczysta?
Wtedy był to przyczółek Wieczysta przy wsi Rakowice. Dlaczego dokładnie tak się nazywało to miejsce, to raczej trzeba rozmawiać z historykami Krakowa. Natomiast jest taka anegdota, który mówi, że ze względu na to, że przez Wieczystą przebiegał ważny trakt komunikacyjny kolejowy, był tam przystanek Wieczysta przy młynach i łuszczarniach, były dwa dzikie przejścia przez te tory kolejowe. Przechodząc w dzikim miejscu przez tory kolejowe, zdarzały się wypadki. Ludzie ginęli na tych torach, mówiło się podobno, że idziesz na wieczność, idziesz na Wieczystą.
Ile tak naprawdę lat ma Wieczysta? Który rok powstania jest prawidłowy?
Ja myślę, że 1942, ponieważ ten 1936 rok to są pierwsze relacje związane z tym, że ludzie, którzy tworzyli Wieczystą w latach późniejszych, grali po prostu w piłkę. Natomiast sama Wieczysta, jej historia biegnie od roku 1942. W Generalnym Gubernatorstwie polski sport oficjalnie był zakazany i nie wolno było Polakom się zrzeszać, nie wolno było Polakom oficjalnie uprawiać sportu. Natomiast z relacji świadków epoki wiemy, że jednak Niemcy często przymykali oko na te zakazy. Po pierwsze, mieliśmy okupacyjne mistrzostwa Krakowa, oczywiście organizowane w konspiracji. Czasem Niemcy pojawiali się na meczach, siadali na trybunach między ludźmi, więc w pewien sposób Niemcy przyzwalali na ten sport.
Oczywiście oficjalnie klubu nie można było założyć, natomiast ze źródeł, do których dotarłem pisząc książkę, wynika, że w 1942 roku ludzie związani z Wieczystą spisali coś na wzór pierwszego statutu. Uważam, że to jest taka data symboliczna. Historia Wieczystej biegnie, moim zdaniem, od 1942 roku mimo zaprzeczeń historyków sportu, którzy mówią, że tego się nie dało wtedy zrobić.
Może było łatwiej, bo Wieczysta była na uboczu. To nie było centrum Krakowa.
Wiele razy mówiono, że podczas meczów rozstawiano czujki, które dawały znak o niebezpieczeństwie. Natychmiast wszyscy rozbiegali się po osiedlach, po domach, po różnych zakamarkach, bo zbliżali się Niemcy. Lokalizacja Wieczystej sprzyjała temu, że boisko było powszechnie wykorzystywane właśnie do takich konspiracyjnych rozgrywek.
Wiadomo, że na początku, czyli w latach czterdziestych czy pięćdziesiątych XX wieku dzięki współpracy z młynem korzystano z tego co było. Piłkarze grali w różnych barwach, bo pierwsze stroje szyto z worków, które pozyskano z młyna. Generalnie młyny i łuszczarnia mocno wpłynęły na rozwój Wieczystej, bo ludzie, którzy pracowali w młynach, wykorzystywali możliwość korzystania z różnych rzeczy, które w tych młynach się znajdowały. Jeśli chodzi o barwy, trudno powiedzieć, w którym okresie dokładnie te żółto-czarne barwy zostały oficjalnie przyjęte.
Czy młyn był ostoją Wieczystej w takim sensie, że piłkarze tam pracowali, byli zatrudnieni?
Tak, młyn był katalizatorem rozwoju Wieczystej, bo generalnie większość ludzi z tamtego regionu, jeżeli mogła pracować w jakichś fabrykach, to robiła to właśnie tam.
Do tego też obszar urbanizował się. Andrzej Duda, wieloletni dyrektor z lat 50. XX wieku mocno wspierał rozwój Wieczystej. Jeśli to było możliwe, zatrudniał piłkarzy w młynie. Również bardzo często korzystano chociażby z desek, żeby zbudować baraki do przebierania się piłkarzy. Właśnie przekazywano różnego rodzaju materiały, z których można było uszyć stroje.
W tych pierwszych latach można jednoznacznie stwierdzić, że obecność młynów i całego tego kompleksu spowodowała, że Wieczysta mogła się rozwijać. To były czasy, kiedy naprawdę kluby sportowe były amatorskie, nie było pieniędzy. Rozwój polegał na tym, że ludzie, którzy tworzyli Wieczystą, chcieli, żeby ten klub się rozwijał. Mieszkańców nie było zbyt wielu, bo przecież nie było osiedli.
Nie było Osiedla Wieczysta, nie było Osiedla Ugorek, Domu Towarowego Hermes też nie było. nie było tam Tauron Areny, ani nawet tramwaju, Była kolej i taki trochę dziki teren, łąki, pola, przestrzeń zielona.
A skąd te barwy Wieczystej, żółto-czarne?
Nie ma jednoznacznego źródła, skąd się wzięły zwłaszcza, że w różnych okresach Wieczysta miała różne barwy.
Klub Sportowy Wieczysta to nie tylko piłka nożna. Z czym może nam się jeszcze kojarzyć?
Piłka nożna to był fundament Wieczystej, natomiast zdarzały się okresy, zwłaszcza w okresie PRL-u, kiedy Wieczysta miała różne sekcje: brydżową, szachową, lekkoatletyczna, tenisowa.
Natomiast takim najbardziej znanym niepiłkarskim elementem związanym z Wieczystą są na pewno wyścigi maluchów, Fiatów 126 p. To był taki sport, który naprawdę ściągał na trybuny mnóstwo fanów motoryzacji. I wówczas chyba to było nawet bardziej popularne niż piłkarska Wieczysta. To trwało kilka lat. Natomiast to jest chyba ten taki najbardziej znany element.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
22:30
Wieczysta. Nie tylko piłka nożna. Także kultowe wyścigi Fiatów 126 p, turnieje tenisa i … kiermasze książek
-
21:02
Zdrowe drzewa z Placu Drzewnego pójdą pod topór. Mieszkańcy Tarnowa protestują
-
17:29
Spór o Centrum Muzyki w Krakowie. Decyzja najwcześniej po wakacjach
-
16:34
Ponad 280 osób straci pracę. Zwolnienia grupowe w Nowym Sączu i Gorlicach
-
15:52
Co było przyczyną dużego zapadliska w centrum Krakowa? Na razie dziurę na Alei Słowackiego zasypano
-
15:26
Centrum społeczności muzułmańskiej wyprowadza się z osiedla Podwawelskiego. Efekt nagonki?
-
14:27
Koniec "pancernych przystanków." Gmina Tarnów wymieni 97 charakterystycznych wiat
-
13:30
Burze w Małopolsce. Strażacy interweniowali niemal 130 razy, są utrudnienia na kolei
-
13:25
Legenda o zakochanych i największy festiwal kultury japońskiej. Ryucon już w ten weekend
-
13:04
Dron spadł na jadące auto w Dąbrowie Tarnowskiej. Policja prowadzi postępowanie
-
12:55
Kraków może wydłużyć nocną prohibicję. Mieszkańcy chcą zakazu od godz. 22
-
12:30
Uwielbiamy ją, ale popełniamy jeden podstawowy błąd. "Pół tabliczki dziennie nie jest zdrowym nawykiem"
-
12:25
Balice szykują się na mgłę. Nowy system od października
-
11:57
Babiogórskie bajania improwizowane - gwara i jazz.
-
11:44
Dlaczego Wołyń nadal dzieli Polskę i Ukrainę? Andrzej Brzeziecki o „rewanżu pamięci”
-
10:18
Wisła Kraków odrzuciła ofertę Sturmu Graz za Jakuba Krzyżanowskiego
-
09:44
Zbrodnia w Skawinie dokonana w okrutny sposób. Śledczy potwierdzają wstępne ustalenia
-
08:52
Mundial: cień skandalu w Seattle i hiszpański awans w ostatnich minutach
-
08:01
Piwniczna upamiętni Danutę Szaflarską. Powstaje multimedialne muzeum
-
15:05
Skóra na wakacjach - jak korzystać ze słońca i wody bez szkody dla zdrowia?