Czy jedzenie czekolady to naprawdę grzech?
Mało jest produktów spożywczych, które wywołują tyle pozytywnych emocji co czekolada. Towarzyszy nam podczas świętowania, poprawia humor po trudnym dniu, trafia do plecaków turystów, jest prezentem i symbolem przyjemności. Jej wyjątkowa pozycja wynika nie tylko z jej smaku.
To taki podstawowy słodycz, z którego wywodzi się wiele innych. Jest z nami od bardzo dawna i przez lata zdążyła obrosnąć zarówno tradycją, jak i wieloma mitami, również zdrowotnymi – mówi Maciej Wielgosz.
Najwięcej cennych właściwości posiada nieprzetworzone kakao, bogate w polifenole i flawanole o silnym działaniu przeciwutleniającym. Problem pojawia się na etapie przemysłowego przetwarzania.
Im bardziej przetwarzamy kakao, tym więcej traci ono swoich prozdrowotnych właściwości. Dlatego warto zwracać uwagę na jakość produktów i wybierać te z wysoką zawartością kakao – dodaje.
Wiele osób sięga po kostkę czekolady z poczuciem winy, ale takie myślenie nie służy zdrowej relacji z jedzeniem. Jeżeli czekolada jest elementem dobrze zbilansowanej diety, nie jest żadnym odstępstwem od zdrowego odżywiania. Jest po prostu jednym z jej składników. Czekolada rzeczywiście może poprawiać samopoczucie. Odpowiadają za to między innymi kofeina, teobromina, związki polifenolowe obecne w kakao. Teobromina działa podobnie do kofeiny, choć łagodniej – pobudza, poprawia koncentrację i nastrój. Dodatkowo świadomość, że wybieramy produkt uznawany za zdrowszy od wielu innych słodyczy, również wpływa na nasze samopoczucie.
Dlaczego sport nie usprawiedliwia całej tabliczki?
Czekolada od lat kojarzona jest z aktywnością fizyczną. Reklamy pokazują wspinaczy, alpejskie krajobrazy czy górskie trekkingi. W praktyce jednak większość amatorów przecenia ilość kalorii spalanych podczas wycieczki. Bardzo często przygotowujemy się na dwugodzinny spacer tak, jakbyśmy wybierali się na pięciodniową wyprawę. Zabieramy czekoladę, batoniki, napoje izotoniczne, a później jeszcze jemy obiad w schronisku.
Mamy taka tendencję, że przeszacowujemy liczbę spożytych kalorii na aktywność fizyczną. 1 gram tłuszczu to 9 kcal, więc kaloryczność jest dość spora. Do tego jakiś napój izotoniczny i będziemy popijać dodatkowe dawki cukru – mówi.
Tłuszcz zawarty w czekoladzie nie jest idealnym źródłem energii podczas wysiłku fizycznego. Na kilkugodzinny trekking znacznie lepiej sprawdzą się banany, świeże owoce, kanapki, woda. Dopiero bardzo intensywny, wielogodzinny wysiłek wymaga skoncentrowanych źródeł energii.
Nie każda czekolada jest czekoladą. Jak rozpoznać lepszy produkt?
Po przeciwnej stronie skali znajdują się produkty, które jedynie wykorzystują nazwę lub smak czekolady – słodkie batoniki, wafelki z niewielkim dodatkiem kakao, wyroby czekoladopodobne, białą czekoladę. Ta ostatnia nie zawiera miazgi kakaowej, a więc praktycznie pozbawiona jest związków odpowiedzialnych za większość zdrowotnych właściwości kakao.
Nawet gorzka czekolada czy kakao nie zawsze dostarczają tyle przeciwutleniaczy, ile mogłoby się wydawać. Powodem jest alkalizacja, czyli proces zmiany odczynu kakao z kwaśnego na zasadowy. Dzięki temu kakao ma łagodniejszy smak, jest mniej gorzkie, ma ciemniejszy kolor. Jednocześnie jednak znacząco spada zawartość flawanoli – jednych z najcenniejszych składników kakao. Do rozpoznania lepszego produktu ważne jest, by czytać składy, zwracać uwagę na informację o niealkalizowanym kakao, wybierać produkty od mniejszych, rzemieślniczych producentów, którzy często informują o sposobie obróbki ziaren.