Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pixabay
Między śmiechem a lękiem. Nie taka zwykła komedia romantyczna
"Follemente. W tym szaleństwie jest metoda" to coś więcej niż komedia romantyczna – to inteligentny komediodramat, który nie tyle opowiada o miłości, ile o jej przedbiegach - o lęku, oczekiwaniach, wyobrażeniach, które każdy z nas nosi w sobie, gdy idzie na randkę.
Główna oś fabularna - spotkanie Lary i Pierre’a w jej mieszkaniu - zostaje w filmie rozpisana na wewnętrzny dialog, a właściwie wielogłos. Każde z nich ma w głowie zespół "doradców", emocjonalnych reprezentantów: od głosu lęku po chłodną kalkulację i głód bliskości. Ta konstrukcja, przypominająca "W głowie się nie mieści" doskonale oddaje chaos, który towarzyszy pierwszemu spotkaniu z kimś potencjalnie ważnym.
Ludziom brakuje języka budowania intymności. Dla mnie ten film jest pretekstem do tego, aby porozmawiać, że randkowanie i intymność jest trudna. Polacy w związkach się kochają, ale nie lubią. Bardzo mało widzę związków, w których oni opowiadają sobie świat. Po jakimś czasie, po ślubie albo po wspólnym zamieszkaniu, te rozmowy bardziej przypominają przesłuchanie niż przyjaźń - mówi dr Małgorzata Majewska.
Często mówimy nie to, co naprawdę czujemy, lecz to, co pozwala nam się lepiej poczuć we własnych oczach. Jeśli ktoś na randce opowiada o powodzeniu u innych, to nie chodzi o przeszłość. To jest próba zapewnienia siebie, że jestem atrakcyjny, a to narracja do siebie, nie do drugiej osoby.
(cała rozmowa do posłuchania)
Pokolenie aplikacji. Randkowanie bez rytuału
Małgorzata Majewska prowadziła zajęcia o języku w związkach i dzięki temu zauważyła, że bardzo zmieniła się forma randek. Kiedyś poznawało się kogoś w jakimś kontekście - na boisku, uczelni czy w pracy. Dzisiaj coraz częściej umawiamy się przez specjalne aplikacje i pozbawiamy się tego rytuału niepewności.
Dlatego film Paolo Genovese może być według świetnym pomostem, pretekstem do rozmowy. - Jeśli ludzie nie mają języka, by mówić o emocjach, to czasem potrzebują kontekstu. Film może być takim kontekstem, podpowiada, jak te konteksty budować, tworzyć – mówi dr Małgorzata Majewska. Kluczowe jest budowanie pomostów. Na pierwszej randce jeszcze ich zazwyczaj nie ma i właśnie to czyni spotkanie trudnym, ale też wartościowym.
Dla mnie pomost to coś, co nas łączy. Może to być wspólna pasja, wspomnienie koncertu, film. Jeśli mamy więcej pomostów, łatwiej nam budować intymność. Ten film pokazuje też, jak wiele sygnałów wysyłamy nieświadomie - strojem, jedzeniem, pytaniami, nawet zapachem. I że wszystko to ma znaczenie.
Film "Follemente. W tym szaleństwie jest metoda" jest lekki, ale dotyka tematów trudnych w sposób nieinwazyjny. Brakuje nam języka do budowania intymności, a jeśli go nie mamy, to najczęściej milczymy. Istotna jest uważność na język, na siebie, ale też na drugą osobą, ponieważ zamiast udawać, że jesteśmy pewni siebie, pozwólmy sobie na ciekawość, co może się wydarzyć.