Zgłoszenie wpłynęło w sobotę, o godz. 4. nad ranem. Strażacy z OSP zadysponowani na prośbę policji, podjęli stosowne działania zmierzające do zabezpieczenia zwierząt i przywrócenia bezpieczeństwa na drodze.
Jak podano w komunikacie OSP Małe Ciche: „Na miejscu okazało się, że mamy do czynienia z całkiem zgraną ekipą uciekinierów aż sześciu koni w rejonie Kośnych Hamrów. Na szczęście nasi strażacy to nie tylko fachowcy od ognia i ratownictwa, ale też... prawdziwi »końscy whispererzy«”.
Sześć koni zostało bezpiecznie ujętych i przekazanych pod opiekę właścicieli. Jak podali w komunikacie strażacy, siódmy koń oddzielił się od grupy i kontynuował samodzielną wędrówkę. Samotnik również się odnalazł, ale w innym miejscu.
Służby apelują do kierowców o zachowanie ostrożności, zwłaszcza w godzinach nocnych i porannych. Jak wskazują ratownicy, na podhalańskich drogach można natknąć się nie tylko na dziką zwierzynę, ale również na zwierzęta gospodarskie.(