Strefa Wenus z Milo to kobiety, które chcą być traktowane jak kobiety. Gośćmi programu były dziś: Katarzyna Żeglicka - prezes Stowarzyszenia Strefa Wenus z Milo, Aneta Bilnicka - wiceprezes Stowarzyszenia oraz Anna Wróblewska - socjolog.
Skąd nazwa stowarzyszenia? Jak wyjaśniają goście Radia Kraków, nazwa Strefa Wenus z Milo nawiązuje to rzeźby Wenus z Milo, która znajduje się w paryskim Luwrze: "Nikt nie patrzy na nią tylko dlatego, że nie ma rąk, wszyscy mówią, że jest po prostu piękna, jedyna w swoim rodzaju. Podobnie my, pomyślałyśmy, ze nasze stowarzyszenie to będzie taka właśnie strefa bez barier".
"W naszym stowarzyszeniu są kobiety z różnymi niepełnosprawnościami, nie skupiamy się na jednym rodzaju niepełnosprawności. Każda z nas jest inna. Łączą nas za to bariery, z jakimi się spotykamy" - podkreślają członkinie stowarzyszenia.
Co niepokojące, kobiety z niepełnosprawnościami są trzy razy bardziej narażone na przemoc fizyczną, ekonomiczną, seksualną. "Chcemy uczyć kobiety z niepełnosprawnościami jak stawiać granice, jak się bronić" - zapowiadają goście Radia Kraków.
"Chcemy też mówić o seksualności osób niepełnosprawnych. Jesteśmy kobietami, mamy swoją orientację seksualną, a o tym się zapomina, chcemy być partnerkami, żonami i matkami" - mówią goście programu.
A problem z postrzeganiem kobiet niepełnosprawnych w roli matek istnieje. Badania przeprowadzone w latach 2012-2013 w Małopolsce pokazały, że najczęstszymi zarzutami, jakie pojawiają się w stosunku do kobiet z niepełnosprawnościami, są: zarzuty o dziedziczenie niepełnosprawności, brak alternatywnej opieki, brak kompetencji rodzicielskich.