Nawierzchnia pasa startowego, dróg kołowania i płyt postojowych lotniska w Pobiedniku Wielkim zostaną wymienione. Chodzi przede wszystkim o wzmocnienie przez zamontowanie geokraty, co pozwoli na lądowanie cięższych samolotów transportowych i wojskowych.
- Wiemy, że w sytuacjach kryzysowych transport, szybkość, ale także możliwość alternatywnego lądowania dla samolotów czy śmigłowców, nie tylko lekkich, sportowych, ale także transportowych, jest niezwykle ważna. Z dużą przychylnością spojrzeliśmy na wniosek Aeroklubu Krakowskiego - mówi wojewoda Krzysztof Jan Klęczar.
Poseł Dominik Jaśkowiec (KO) ocenia, że inwestycja w Pobiedniku Wielkim pod Krakowem wzmacnia „odporność i bezpieczeństwo mieszkańców całej aglomeracji krakowskiej”, może służyć np. ewakuacji medycznej. Mateusz Różański, prezes Aeroklubu Krakowskiego, dodaje, że jest to przykład rozwiązania dual-use, z efektów którego na co dzień będzie korzystał aeroklub, a w przypadku zagrożenia np. wojsko.
– Przez blisko 20 lat pracowaliśmy nad tym, żeby nasze lotnisko mogły działać przez cały rok. Żeby warunki pogodowe, jak i stan nawierzchni nie ograniczały możliwości wykonywania operacji lotniczych. Dziś robimy w tym kierunku absolutnie historyczny krok – mówi Różański.
Wzmocnione i rozbudowane ma zostać także lądowisko dla śmigłowców przy Szpitalu Powiatowym im. Bł. Marty Wieckiej w Bochni, tak by mogły tam lądować zarówno helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jak i cięższe śmigłowce, w tym wojskowe i transportowe.
Umowy na dofinansowanie każdej z inwestycji na ok 5 mln zł wojewoda małopolski podpisał w środę z prezesem Krakowskiego Aeroklubu Mateuszem Różańskim i starostą bocheńskim Adamem Kortą. Dofinansowanie z programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej stanowi 80 proc. całkowitej wartości zadań.