- A
- A
- A
Pod Lupą: zabawki naszego dzieciństwa
Pluszowy misiek towarzyszący nam w dzieciństwie każdej nocy. Lalka, która chodziła i mówiła. Ołowiane żołnierzyki i elektryczna kolejka. Wspomnienia dzieciństwa. Kiedyś tak ważne, dziś leżą zapomniane w piwnicach lub na strychach, a może w ogólnie nie wiemy, gdzie są. Tymczasem zabawki to nie tylko dziecięce sentymenty czy marzenia. To przedmioty zainteresowań poważnych kolekcjonerów na całym świecie. Jeden z największych i najbardziej różnorodnych zbiorów należy do krakowskiego kolekcjonera Marka Sosenki, który nieustannie przypomina: „Szanujmy i nie wyrzucajmy zabawek”. Pomiędzy Dniem Matki a Dniem Dziecka w sentymentalną podróż zapraszają Marzena Florkowska i właśnie Marek Sosenko.Gromadzenie zabytkowych zabawek Marek Sosenko rozpoczął w 1977 roku, kiedy to znana Sosenkom rodzina wyprowadzała się z kraju i musiała pozbyć się wielu rzeczy m.in. gromadzonych przez cztery pokolenia zabawek. Tak rozpoczęła się kolekcja, która obecnie jest jednym z największych i najbardziej różnorodnych zbiorów zabawek w Europie. Wśród nich pluszowe misie – najstarszy datowany na 1903 rok czy inny, z 1915 roku, z wmontowaną pozytywką. W sumie kilkaset egzemplarzy różniących się kolorem, rozmiarem, firmą, wiekiem. Marek Sosenko także miał w dzieciństwie swojego pluszowego misia, a jego historię zdradził Marzenie Florkowskiej.
Aby dobrze się bawić nie potrzeba zabawek – wystarczą sprzęty codziennego użytku, zwłaszcza takie z poprzedniej epoki, i odrobina wyobraźni. Bo czyż pralka Frania nie może być czołgiem Rudy 102, a ręczna froterka do froterowania parkietów odrzutowcem? Czy zwykłe krzesła nie zastąpią kolejki zwłaszcza, gdy lokomotywą może stać się nożna maszyna do szycie, a w tle gra muzyka z patefonu?
O świecie z XIX i początku XX wieku, który pobudzał wyobraźnię dzieci i do dziś zachwyca, rozmawiają Marzena Florkowska i Marek Sosenko.
Zabawki ze Zbiorów Rodziny Sosenków. Foto: Wojciech Sosenko
Zabawki ze Zbiorów Rodziny Sosenków. Foto: Wojciech Sosenko
Porcelanowe lalki – marzenie każdej dziewczynki. A do tego komplet ubranek z cennych materiałów: koszulki, czepeczki, ubranka dla niemowlęcych lalek – często miniaturowe, ale jak precyzyjnie wykonane. Koniecznie wózki i łóżeczka dla lalek – z jedwabną pościelą. Lalka musi koniecznie mieć dom – więc oto mamy taki 8-pokojowy z łazienką, kuchnią, sienią. Niektóre takie domki miały zdejmowane dachy i całe kondygnacje, aby ułatwić dzieciom zabawę. Nie trzeba dodawać, że i wyposażenie takiego domku dla lalek w wszelkie sprzęty gospodarstwa domowego było kompletne. Po raz ostatni w świat dzieciństwa zabierają nas dziś Marzena Florkowska i Marek Sosenko.
Zabawki ze Zbiorów Rodziny Sosenków. Foto: Wojciech Sosenko
Tabliczki z rysikami do pisania, świadectwa szkolne od XVIII do drugiej połowy XIX wieku, elementarze, zeszyty, mikroskopy, mapy i jedyny znany egzemplarz polskojęzycznego globusa szkolnego. To tylko część niezwykłych przedmiotów tworzących w kolekcji Marka Sosenki zbiór pod nazwą „W dawnej szkole”. Zapraszamy w tę sentymentalną podróż, gdy co rano tercjan ręcznym dzwonkiem nawoływał dzieci do szkoły, a one zasiadały w ławkach z podnoszonym blatem i otworem na kałamarz. Ci, którym marzy się taki powrót do przeszłości już niedługo będą mieli okazję obejrzeć część zachowanych przedmiotów podczas wystawy w Bochni. Na lekcję w dawnej szkole zapraszają Marzena Florkowska i Marek Sosenko.
Samochodziki zwane pospolicie „resorkami” były marzeniem wielu dorosłych dziś mężczyzn. Takich w zbiorach Marka Sosenki są niezliczone ilości. Najbardziej skomplikowanym samochodem jest jednak model nazwany „Auto roku 2000”, a wyprodukowany w 1938 roku o skrętnych kołach, otwieranej masce, reflektorze szperaczu, silniku sprężynownym nakręcanym kluczykiem i gwizdku służącym do uruchamiania autka. Nie brakuje też samolotów, statków i oczywiście kolejek z tymi najstarszymi z II połowy XIX wieku. Marzena Florkowska i Marek Sosenko zabierają nas w świat zabawek dla chłopców.
Zabawki ze Zbiorów Rodziny Sosenków. Foto: Wojciech Sosenko
Komentarze (0)
Najnowsze
-
22:30
Od pralki Frani po spodnie z bistoru. Tajemnice Domu Handlowego Jubilat
-
21:24
Nawet 4 miesiące czekania na LajkBike’a. Kraków ma za mało rowerów
-
20:42
Cracovia przed nowym sezonem – najważniejsze rozgrywki i cele „Pasów”
-
19:31
Brawa dla krakowskiej pływaczki!
-
19:30
Pielgrzymi 46. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej przybyli na Jasną Górę
-
18:56
Co działo się na kolonii w Gorlicach? Policja bada podejrzenie znęcania się nad dziećmi
-
18:44
Sądecka fabryka kończy działalność. Urząd pracy i pracodawca zawarli porozumienie
-
18:11
Wielki powrót po latach. Bartosz Białek nowym napastnikiem Wieczystej Kraków
-
17:30
Ciężarówka z 9 tonami odpadów zatrzymana na Sądecczyźnie. Dwóch Węgrów w areszcie
-
16:36
48-latek zaatakował nastolatka w krakowskim Parku Jordana. Dzień później sam zgłosił się na policję
-
16:10
Ratownik WOPR: Sprzęt wodny to nie zabawka. „Zdrowy rozsądek jest podstawą”
-
16:02
Remont al. Przyjaźni w Krakowie. Sprawdź zmiany w ruchu
-
15:12
„Chechłostrefa”, nowe wały i przebudowana zapora. Wielkie zmiany nad zbiornikiem Chechło
-
14:58
Kracik nie chce zostać zastępcą nowego prezydenta. "Dość się napracowałem"
-
22:30
Moda na antyk - sezonowy trend czy prawdziwy powrót?
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 8. - Zniknęły rodzinne apteki. Jak PRL zmienił farmację w Krakowie
-
15:05
Dieta a zdrowa skóra. Fakty, mity i to, co naprawdę działa
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 7. - Bez nich medycyna nie mogłaby istnieć