
Jest jedną z ofiar reformy szkolnictwa. W 1999 roku powstało kilka
tysięcy nowych placówek edukacyjnych – gimnazjów. Każda musiała
przyjąć jakieś imię. Kilkadziesiąt zgłosiło się do niej z prośbą, by pozwoliła
na nadanie szkole jej imienia. Pisała zawsze to samo: „Dziękuję za
propozycję. Życzę Państwa Szkole wszelkiej pomyślności. Niestety, na
nadanie mojego nazwiska Szkole zgodzić się nie mogę, ponieważ takie
są moje zasady. Wszystkie podobne oferty również odrzucam”. Uważała,
że niewolno budować sobie pomników za życia.
Fragment książki „Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej”
27 stycznia w wydawnictwie Znak premiera wzruszającej książki, bardzo osobistego portretu poetki, opowieści pełnej poruszających wspomnień, poetyckich chwil i pełnych ciepła anegdot.
W Kole Kultury Michał Rusinek opowie o swojej książce, do napisania której zbierał się od śmierci Wisławy Szymborskiej. Sekretarzował jej piętnaście lat. Zapytamy go, czy od początku miał świadomość, że trzeba zbierać wszystkie drobiazgi, zapiski, notatki, zdjęcia, filmy i rozmowy. Na ile potrzebne mu były przy pisaniu książki i czy pamięć go zawodziła.

W Kole Kultury zapowiadamy też nasza premierę w radiowej bibliotece. Od 11 stycznia słuchamy fragmentów książki Angeliki Kuźniak "Stryjeńska. Diabli nadali" (Czarne) w interpretacji Iwony Bielskiej. Po raz kolejny Angelika Kuźniak udowadnia jak dokładną, uważną i czułą jest reporterką. Zbudowała swoja opowieść na materiale faktograficznym, na dokumentach, listach, dziennikach, rozmowach i przedstawiła nam kobietę nietuzinkową, arcyciekawą, a przecież jednak trochę przez współczesnych zapomnianą. Książka dzięki znakomitej ikongrafice jest również dokumentem talentu i wszechstronności artystki, sporo w niej fotografii i reprodukcji jej prac i projektów. W Kole Kultury spotkanie z Angeliką Kuźniak, która opowie o pracy nad książką i o dreszczyku emocji towarzyszącemu reporterskim odkryciom.

Historia tej książki jest dość skomplikowana. Bo najpierw był scenariusz filmowy, za który Marta Szreder w 2010 roku otrzymała drugą nagrodę w konkursie "Trzy Korony". Swój scenariusz oparła na prawdziwej historii Karola Kota, wielokrotnego mordercy, który w latach sześćdziesiątych nazywany był wampirem z Krakowa. Jak opowiada autorka, zainspirował ja wywiad z mordercą, który przeczytała jeszcze w latach licealnych. Wampir okazał się być młodym, dość nijakim chłopcem. Pytanie skąd wzięło się zło i jak doszło do takiej jego kumulacji to punkt wyjścia w scenariuszy napisanym przez Martę Szreder. Potem wątki z jej scenariusza wykorzystał Marcin Koszałka przy pracy nad filmem "Czerwony pająk", a Marta Szreder postanowiła jeszcze raz zmierzyć się z historią Karola Kola, tym razem w wersji literackiej. Równocześnie z premiera filmu mieliśmy więc premierę książki pt. "Lolo" (Znak).
Jak podkreśla autorka, to nie jest dokument, ani reportaż. To powieść inspirowana faktami sprzed lat, po raz kolejny poszukiwanie odpowiedzi na pytanie skąd bierze się zło, dlaczego psychopatyczny morderca stał się legendą. Szreder rozbraja w swojej powieści mity budowane wokół seryjnego mordercy, pokazuje jego zwyczajne, wręcz nudne i jednostajne życie, rodzinę, kolegów, pierwsze miłości, zainteresowania sportowe. No i Kraków w latach sześćdziesiątych - ulice, podwórka, osiedla.
Fragmentów tej powieści słuchamy w "Nocnych delikatesach" 9 stycznia po godz. 22 w interpretacji Pawła Sanakiewicza. A w Kole Kultury spotkanie z autorką książki "Lolo" Martą Szreder.

Na koniec zostajemy w filmowym nastroju. W Kole Kultury rozmowa z autorami "Ekscentryków" (Marginesy) - książki - Włodzimierzem Kowalewskim i filmu - Januszem Majewskim. Filmowa premiera za kilka dni, ale książka ma swoją długa historię. Czasy PRL-u, świat jazzu i muzycznych klubów, ludzie, dla których najważniejsza jest muzyka, podupadłe sanatoryjne miasto i wciągająca akcja. Obowiązkowa lektura przed wizytą w kinie - albo po.