"Samotność wspólna" to hasło tegorocznej edycji festiwalu i odnosi się do doświadczeń bliskich współczesnemu człowiekowi. Żyjemy w podzielonym świecie, pełnym niepokojów i obaw o bezpieczeństwo. Każdy z nas mierzy się z własnymi lękami i przeżyciami, do których inni nie mają bezpośredniego dostępu. W tym kontekście Norwid wydaje się szczególnie interesującym przewodnikiem. Jego biografia naznaczona była niezrozumieniem i trudnościami w nawiązywaniu kontaktu z odbiorcami. Samotność mocno przylgnęła do wizerunku poety, choć nie wyczerpuje sensu jego twórczości. Norwid szukał relacji, cenił to, co człowiek może otrzymać od innych, ale też to, co sam może im ofiarować.
Dlaczego warto sięgać po Norwida właśnie dzisiaj? Jego twórczość może być dla współczesnych czytelników bardziej przystępna pod względem podejmowanych problemów niż poezja Mickiewicza czy Słowackiego. Norwid posługiwał się innym językiem, wyprzedzał niektóre zjawiska i nie daje się łatwo zamknąć w tradycyjnych kategoriach literackich.
Norwid jest nierówny jeżeli chodzi o jego dzieła. Są to zupełne perły, które wystarczą, by trafił on na piedestał i był rzeczywiście w lidze najlepszych poetów, jakich miała literatura polska, poezja polska. Nie tylko polska i to jest ważne – mówi Urszula Tłomak.
Norwid pozostaje przy tym autorem, którego można odczytywać na wiele sposobów. Jego refleksje dotyczą między innymi sztuki i kultury. Szczególnie nowatorskie było spojrzenie, według którego twórcą nie jest wyłącznie artysta tworzący dzieło, ale także odbiorca uczestniczący w kulturze. Norwid przypomina o przemijaniu, zachęca do niemarnowania czasu, rozwijania talentów i świadomego przeżywania codzienności. Pyta o sprawy, które pozostają aktualne niezależnie od epoki, czyli jak żyć, na co przeznaczać swoją energię i co możemy zrobić dla innych.