Przodownik w pułapce
Współczesny rynek pracy dynamicznie się zmienia, kładąc coraz większy nacisk na kompetencje miękkie i budowanie relacji. Mimo to wciąż łatwiej przychodzi nam skupianie się na tym, co nie działa, niż na tym, co nas cieszy. Ale problemem może być nie tylko krytyka, ale również... chwalenie.
Sformułowania typu „jesteś świetnym pracownikiem, jesteś niezastąpiony/a” wcale nie muszą dodawać skrzydeł. Wręcz przeciwnie, mogą być odebrane jako presja i wzmóc lęk przed porażką. Jak zareaguje przełożony, kiedy zrobimy błąd albo nie dokończymy zadania na czas?
W konstruktywnej informacji zwrotnej chodzi o to, żeby było jasne, co chcę powiedzieć pracownikowi, stosując komunikat „ja” i mówiąc ze swojej perspektywy- tłumaczy Ewa Nieć.
Adekwatną pochwałą jest nazwanie tego, co dokładnie tak nam się spodobało i jakie nasze potrzeby zostały dzięki temu zaspokojone. Zamiast ogólnego zachwytu lepiej dać konkretny feedback - "Dobrze mi się słuchało twojej rozmowy, bo zadałaś ciekawe pytania i dowiedziałem/am się czegoś nowego".
Daj sobie chwilę zanim rzucisz długopisem
Czy w oficjalnych stosunkach zawodowych jest jednak miejsce na nazywanie skrajnych emocji, takich jak wściekłość czy rozpacz? Gościni programu jest zwolenniczką mówienia o swoich stanach i dopytywania rozmówcy o to, jak się on/ona czuje się (na przykład) po tym, co zostało powiedziane. Jednak sam komunikat „jestem wściekły/a”, rzucony bez kontekstu, może po prostu przestraszyć współpracowników. Zatem warto otoczyć emocje faktami i potrzebami, dokładnie jak sugeruje to Porozumienie Bez Przemocy.
Kiedy zalewa nas fala trudnych uczuć, najlepsze, co możemy dla siebie zrobić, to podarować sobie chwilę oddechu. Krótka przerwa, wyjście za drzwi czy prosty gest, jak położenie dłoni na klatce piersiowej, pozwalają oswoić sytuację
- radzi Nieć.
Pierwsza, impulsywna reakcja w postaci krzyku czy trzaskania drzwiami nie ma konstruktywnego wymiaru i może rodzić kolejne, trudne stany, na przykład wstyd. Zamiast tego Ewa Nieć radzi dać sobie przestrzeń i pamiętać, że wszystkie emocje są prawdziwe, a te trudne są efektem niezaspokojonych potrzeb.
Gdy obowiązków jest za dużo
Prawdziwym testem dla relacji w pracy są sytuacje kryzysowe, na przykład moment, w którym pracownik czuje, że z powodu nadmiaru zadań nie może pogodzić pracy z życiem rodzinnym. Choć wizja pójścia do szefa z takim problemem bywa paraliżująca, Ewa Nieć patrzy na to z zupełnie innej perspektywy:
Pierwsza rzecz, jak słyszę o tej sytuacji, to doceniam, że pracownik przyszedł i powiedział o tym. To jest najlepsze, co mógł zrobić.
Taki krok otwiera przestrzeń do wspólnego szukania strategii, które dadzą satysfakcję jednej i drugiej stronie. Kluczem do sukcesu jest zaufanie oraz intencja budowania relacji, niekoniecznie zaś chęć osiągnięcia celu z pomocą jednego, preferowanego sposobu każdej ze stron. Jak przypominają rozmówczynie, w NVC stawia nas przed pytaniem: chcesz mieć rację czy relację?
W oficjalnej rozmowie w miejscu pracy, podczas opisywania emocji, warto też zmniejszyć ich natężenie i operować bardziej neutralnymi określeniami, mówiąc chociażby o zaniepokojeniu czy frustracji.
Jeśli pokazujemy, że jesteśmy ludźmi również w pracy, że mamy swoje cele, swoje emocje, swoje potrzeby, potrafimy radzić sobie ze sobą konstruktywnie i szukać wspólnych rozwiązań (...) to budujemy relacje
– podkreśla gościni Radia Kraków.
Małe odkrycia w dużej firmie
Oczywiście rzeczywistość bywa skomplikowana, jak przyznaje trenerka biznesu - pomimo szczerych chęci nie z każdym szefem i nie z każdym pracownikiem uda się dogadać. Nie oznacza to jednak ułomności którejś ze stron, a raczej niedopasowanie charakterów czy stylów pracy. Zawsze warto próbować, bo każda głęboka i szczera rozmowa ma w sobie potencjał do odsłonięcia nowej perspektywy. Ewa Nieć wspomina własne doświadczenie, gdy pracownik powiedział jej, że nie daje już rady z nadmiarem obowiązków:
Uświadomiłam sobie wtedy, że to jest mój najlepszy pracownik i po prostu wrzucam mu wszystkie najtrudniejsze rzeczy, bo jest mi z tym łatwiej.
Czasem szczerość potrafi dołożyć nowe punkty widzenia na stare problemy. Każda głęboka i autentyczna rozmowa daje szansę na nowy obrót zdarzeń. Możemy usłyszeć się wzajemnie, a dobre relacje w dalszej perspektywie przynoszą pracownikom i firmie korzyści.