Nagroda, która buduje kobiecą wspólnotę
Nagroda Kazimiery Bujwidowej od kilku lat przypomina o kobietach, które współtworzą współczesny Kraków – naukowczyniach, społeczniczkach, artystkach, edukatorkach czy aktywistkach. W tym roku do grona laureatek dołączyła Alicja Zioło, historyczka, przewodniczka miejska, autorka cenionej serii "Krakowianki" oraz twórczyni projektu "Chodźże na wycieczkę".
To nagroda naprawdę wyjątkowa. Jest próbą nadrobienia nie tylko dekad, ale wręcz setek lat zaległości w opowiadaniu o kobietach, które robią w Krakowie rzeczy niezwykłe. Czuję ogromny zaszczyt, że znalazłam się w tym gronie – mówi Alicja Zioło.
Alicja Zioło od początku śledzi rozwój Nagrody im. Kazimiery Bujwidowej. Bywała nominowana, sama zgłaszała kandydatki, uczestniczyła niemal we wszystkich galach. To nie tylko konkurs, ale przede wszystkim przestrzeń wzajemnego doceniania się kobiet. Laureatka zachęca mieszkanki i mieszkańców Krakowa, by nie bali się zgłaszać kobiet ze swojego otoczenia.
To nie muszą być osoby znane z pierwszych stron gazet. To może być nauczycielka, społeczniczka, właścicielka osiedlowej kawiarni czy sąsiadka, która integruje lokalną społeczność. Sama nominacja jest już sygnałem, że ktoś dostrzega ich pracę.
Zwolnić, żeby naprawdę zobaczyć
Jednym z ważniejszych obszarów działalności Alicji Zioło jest popularyzacja slow turystyki. To przeciwieństwo zwiedzania opartego na odhaczaniu kolejnych atrakcji i publikowaniu zdjęć w mediach społecznościowych.
Dziś często jedziemy z gotową listą miejsc, które musimy zobaczyć, potraw, które musimy zjeść, zdjęć, które musimy zrobić. W efekcie nawet na urlopie żyjemy w pośpiechu. Slow turystyka mówi: mniej znaczy więcej. Zwolnij. Zauważ szczegóły. Spróbuj choć przez chwilę poczuć się mieszkańcem odwiedzanego miejsca – dodaje.
Choć już wcześniej organizowała spacery po mieście, prawdziwy przełom nastąpił podczas pandemii COVID-19. Kiedy z ulic Krakowa zniknęli zagraniczni turyści, postanowiła skierować swoją ofertę do samych Krakowian. Najpierw publikowała w mediach społecznościowych zdjęcia i opowieści o mieście. – "To miała być trochę forma autoterapii. W mojej pracy zawsze otaczało mnie mnóstwo ludzi, a nagle zostałam zamknięta w domu. Potrzebowałam kontaktu z drugim człowiekiem" – mówi. Pierwszy spacer odbył się w czerwcu 2020 roku w Podgórzu. Tak narodził się projekt "Chodźże na wycieczkę".
Niektóre trasy od lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Największym powodzeniem niezmiennie cieszą się spacery po Kazimierzu poświęcone historii żydowskiej dzielnicy oraz „Żydowskie legendy Kazimierza”, będące rozwinięciem podstawowej trasy. Na listach bestsellerów znajdują się także Podgórze oraz czterogodzinna wyprawa po Nowej Hucie, na którą niemal zawsze tworzy się lista rezerwowa. Ogromną popularność zdobył również spacer "Mroczny Kraków", prowadzony przez jednego ze współpracowników Alicji Zioło.
Maria Skłodowska-Curie i August Witkowski
Jednym z tematów szczególnie bliskich Alicji Zioło są dzieje kobiet związanych z Krakowem. W rozmowie przypomina mało znany epizod z życia Marii Skłodowskiej-Curie. W 1894 roku przyszła noblistka przyjechała do Krakowa z nadzieją na rozpoczęcie kariery naukowej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Spotkała się z dziekanem Augustem Witkowskim – patronem V LO. Usłyszała jednak odmowę. A powodem było to, że była kobietą. To pokazuje, ile nauka straciła przez dyskryminację. Ludzi oceniano nie według talentu czy pracowitości, ale płci.
Postać Augusta Witkowskiego nie jest jednoznaczna. Kilka miesięcy później wspierał pierwsze studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego, które rozpoczęły naukę dzięki staraniom Kazimiery i Odona Bujwidów.