Radio Kraków jako pierwsze informowało o nieprawidłowościach w Operze Krakowskiej po tym, jak do redakcji zgłosili się sygnaliści, pracownicy tej instytucji. Po emisji naszego materiału NIK podjęła kontrolę na wniosek posłanki Darii Gosek-Popiołek.
O sytuacji w Operze opowiedzieliśmy w reportażu Ewy Szkurłat - braku spektakli, masowym odchodzeniu pracowników, nieprawidłowościach w funkcjonowaniu instytucji nadzorowanej przez Urząd Marszałkowski. Pracownicy opowiadali dziennikarce Radia Kraków:
"Pan dyrektor jest często nieobecny. Uważam, że powodem odejścia pracowników były ważne sprawy, które można było omówić tylko i wyłącznie z dyrektorem, a nie mieli takiej możliwości. Presja czasu powodowała, że nie dało się tak dalej pracować. To jest do dzisiaj. Dyrektor przyszedł do opery we wrześniu, a do grudnia był dyrektorem Filharmonii w Olsztynie. Czyli miał dwa stanowiska kilka miesięcy."
I kolejna osoba:
"Gdy dochodziło do porozumień stron, ewentualnie do wypowiedzeń umowy przez pracownika, były to decyzje argumentowane brakiem możliwości współpracy, profesjonalnego podejścia nie tylko do opery, ale również do pracownika. Exodus pracowników był potężny. Myślę, że nawet w firmach prywatnych, w wielkich korporacjach, chyba nie jest aż tak częste, chyba że dochodzi do jakichś grupowych zwolnień z przyczyn finansowych. Tutaj tego nie było".
Przetargi, wysokie pensje, nielegalna promocja
Kontrola przeprowadzona przez NIK wykazała również w Operze Krakowskiej nieprawidłowości przy organizacji przetargów, a także nielegalną promocję alkoholu i dopuszczenie do jego sprzedaży bez zezwolenia. Umowa, jaką dyrektor Opery Krakowskiej prof. Piotr Sułkowski podpisał z Zarządem Województwa Małopolskiego w sierpniu 2022 roku umożliwiła mu podejmowanie działalności edukacyjnej i dyrygenckiej poza Operą bez żadnych ograniczeń – bez konieczności uzyskania na to zgody, nawet gdyby dodatkowe zajęcie miało kolidować z wykonywaniem obowiązków dyrektora lub nosiło znamiona działalności konkurencyjnej.
Kontrolerzy NIK ustalili, że od września 2022 roku do grudnia 2024 roku dyrektor dyrygował co najmniej 70 spektaklami/koncertami w Operze, z czego 16 bez zgody władz samorządowych, 32 spektaklami/koncertami poza Operą, na które taka zgoda nie była wymagana.
Od października 2022 roku do maja 2025 roku wynagrodzenia zasadnicze dwóch osób z kadry kierowniczej były zawyżone w sumie o prawie 160 tys. zł. Czyli były wyższe o 30 proc. od wynagrodzeń innych osób zatrudnionych na podobnych (kierowniczych) stanowiskach. Osoby te otrzymały także niemal takie same dodatki funkcyjne, jak zastępcy dyrektora Opery, których sam zatrudnił (97 proc.), a jednocześnie w wysokości wyższej o 55-70 proc. dodatków funkcyjnych zastępców dyrektora i głównego księgowego, zatrudnionych w Operze przez poprzedniego dyrektora.
W Operze naruszono także zapisy ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. Od września 2022 roku do sierpnia 2024 roku siedmiu osobom z kadry zarządzającej (m.in. dyrektorowi, jego zastępcom i głównemu księgowemu) wypłacono niemal 21 tys. zł ryczałtu za używanie samochodów prywatnych do celów służbowych.
W związku z działaniem podjętym przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego ryczałty przestały być wypłacane od września 2024 roku, ale żadna z osób, którym je wcześniej wypłacono, nie zwróciła tych środków (do zakończenia kontroli NIK). W tym czasie żadnych działań zmierzających do odzyskania tych środków nie podjął też dyrektor Opery, co Izba oceniła jako nierzetelne i niegospodarne.
Kontrolą objęto okres od 1 września 2022 roku do 31 grudnia 2024 roku, uwzględniono jednak dokumenty oraz zdarzenia zarówno wcześniejsze, jak i późniejsze, a mające znaczenie dla badanej działalności.
Marszałek pyta o powołanie dyrektora na kolejne pięć sezonów
Jak dowiedziało się Radio Kraków Marszałek Województwa Małopolskiego Łukasz Smółka z piśmie do związków zawodowych Opery Krakowskiej z 19 czerwca 2026 roku poprosił o opinię w sprawie zwrócenia się do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego "o opinię w sprawie powołania Piotra Sułkowskiego na stanowisko Dyrektora Opery Krakowskiej na okres kolejnych pięciu sezonów artystycznych - bez przeprowadzenia konkursu".
W piśmie Marszałka czytamy, że Piotr Sułkowski ma "odpowiednie wykształcenie oraz wysokie kompetencje". Wykazał się również jako "bardzo sprawny kierownik instytucji, co znajduje odzwierciedlenie w nawiązaniu współpracy z międzynarodowej z instytucjami kulturalnymi, realizacji nagradzanych spektakli oraz we frekwencji, która w 2025 roku osiągnęła poziom 100 941 widzów". W piśmie do związków zawodowych Opery Krakowskiej Marszałek powołuje się również na wysokie wyniki uzyskanych przychodów, które w 2025 roku osiągnęły 10 793 129 zł.
Po emisji reportażu "Bez opery w Operze" autorstwa Ewy Szkurłat Daria Gosek-Popiołek, posłanka Nowej Lewicy z Krakowa, złożyła pismo do marszałka Małopolski Łukasza Smółki. To również skutek rozmów z pracownikami opery i wniosków z audytu tej instytucji kultury. Tłumaczyła wtedy:
- Po pierwsze chce wiedzieć, jakie będą konsekwencje i skutki oraz jakie wnioski zostaną wyciągnięte z audytu, bardzo krytycznego dla obecnego dyrektora. Od tego audytu minęło już kilka miesięcy. To naprawdę dużo czasu, żeby przygotować plan naprawczy. W reportażu pojawia się bardzo wiele pytań, związanych z systemem pracy, który został wprowadzony w Operze Krakowskiej (angażowanie zewnętrznych artystów). To budzi moje wątpliwości, zwłaszcza z uwagi na konflikt interesów. Chodzi o konflikt interesów między osobami, które odpowiadają w operze za kształtowanie polityki zatrudnienia, a ich działalnością pozaoperową, prywatną firmą. Chcę się dowiedzieć, jak wygląda proces zatrudniania osób z zewnątrz. Jak wygląda rekrutacja, jak kształtują się ich wynagrodzenia? Ile zyskuje firma pośrednicząca, bo wiemy, że przecież jest tam firma, która ich reprezentuje. No i trzecia rzecz, dosyć istotna - ile obecny dyrektor zarabia na dyrygowaniu. Wiemy, że w poprzedniej pracy w Olsztynie były to bardzo duże sumy, a chciałabym mieć pewność, że Opera Krakowska oprócz tego, że ma dobry poziom, również dba o transparentność, jeżeli chodzi o zarobki i wynagradzanie pracowników. Chciałabym również dowiedzieć, z jakich usług, jeżeli chodzi o działalność impresaryjną, ale również o kwestie przetargów, korzysta Opera Krakowska. W audycie ta kwestia była bardzo mocno podkreślana i uważam, że instytucje publiczne muszą być dobrymi pracodawcami, muszą dbać o poziom artystyczny, pilnować środków publicznych i powinny robić to w sposób wręcz wzorcowy. Bardzo wielu znawców uwagę, że repertuar nie jest kształtowany w sposób odpowiedni. Są miesiące, kiedy właściwie nie ma przedstawień operowych. Mamy bardzo mało premier, a przecież scena krakowska mogłaby być jedną z najważniejszych scen w Krakowie. I bez wątpienia ten kryzys jest widoczny.
Posłanka Daria Gosek-Popiołek wystąpiła następnie z prośbą do Najwyższej Izby Kontroli o wszczęcie postępowania kontrolnego. Do Radia Kraków i Najwyższej Izby Kontroli wpłynęły pisma podpisane przez sygnalistów, informujące o licznych nieprawidłowościach w Operze Krakowskiej.
O tym, że źle dzieje się w Operze w wymiarze artystycznym - informowały też 23 osoby w otwartym liście adresowanym do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Małopolskiego, któremu Opera podlega, jak i Wojewody Małopolski (we wrześniu 2023). W kwietniu 2023 roku Opera straciła wieloletniego kierownika artystycznego - Tomasz Tokarczyk zrezygnował z pracy w Krakowie, został kierownikiem muzycznym i dyrygentem Opery Śląskiej w Bytomiu (udzielił wywiadu na wyłączność Ewie Szkurłat).
"Marny comiesięczny repertuar"
W wspomnianym wcześniej liście do ministerstwa, ludzie kultury ludzie sztuki i nauki pisali: "Marny comiesięczny repertuar, brak premier", „W zastraszająco szybkim tempie tracimy, a może już utraciliśmy, Operę w Krakowie”, „Poczynania Dyrektora doprowadziły do systematycznego niszczenia wypracowywanego pokoleniami wizerunku i dorobku Opery”.
Autorzy listu zwracali uwagę na pomijanie opery jako gatunku. W sezonie 2022/2023, po objęciu przez Piotra Sułkowskiego stanowiska Dyrektora Opery, liczba premier w Krakowie spadła do zera (0 premier operowych, 0 premier operetkowych, 0 premier baletowych).
"W całej historii Opery Krakowskiej sezon ten był pierwszym, w którym nie odbyła się ani jedna premiera operowa na naszej scenie. W Operze po prostu zabrakło opery” - dodawali autorzy. W 2023 roku nie odbył się Letni Festiwal Operowy, prezentowany publiczności ponad 20 lat.
W styczniu 2024 roku przeprowadzono audyt w Operze Krakowskiej. Raport, którego nie przekazano Ewie Szkurłat, ale udostępniono w trybie informacji publicznej, ma prawie 100 stron. Zawiera wnioski pokontrolne wraz z odpowiedziami dyrektora Opery Krakowskiej Piotra Sułkowskiego. Można w nim przeczytać, że "osoby zarządzające oraz pracownicy powinni mieć zapewniony dostęp do informacji niezbędnych do wykonywania przez nich obowiązków", stwierdzono "brak przekazywania zadań i dokumentów ", wakaty na stanowiskach kierowniczych.
Sprawdzano m.in. gospodarowanie mieniem, politykę kadrowo-płacową czy przestrzeganie przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. W raporcie Biura Audytu i Kontroli Urzędu Marszałkowskiego czytamy też , że w instytucji "nie były należycie realizowane obowiązki i zadania z zakresu kontroli zarządczej", stwierdzono "nieprzestrzeganie ustawy Prawo zamówień publicznych". Raport mówi również, że w 2023 roku ponad 40 pracowników różnych działów zdecydowało się odejść z Opery Krakowskiej.
Na stronie NIK można przeczytać komentarz rzecznika NIK Bartłomieja Pogranicznego:
"Niezgodne z przepisami decyzje kadrowe i organizacyjne. Zatrudnienie pracownika mimo konfliktu interesów. Znacznie zawyżone wynagrodzenia i dodatki funkcyjne dla wybranych, a także brak reakcji na sygnały o możliwym mobbingu. To tylko niektóre ustalenia kontroli przeprowadzonej przez NIK w Operze Krakowskiej. Izba stwierdziła również nieprawidłowości przy organizacji przetargów, a także nielegalną promocję alkoholu i dopuszczenie do jego sprzedaży bez zezwolenia. W związku z tymi ustaleniami Najwyższa Izba Kontroli przygotowuje zawiadomienia między innymi do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Państwowej Inspekcji Pracy i Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych".