Z ulic mają zniknąć, między innymi, wielkoformatowe banery, nieestetyczne billboardy i neony. Właściciele reklam i przedsiębiorcy będą mieli rok na dostosowanie się do tych przepisów.
Powinny zniknąć wszystkie reklamy wielkoformatowe. Bardzo nam zależy, żeby w końcu otworzyć wjazd do Zakopanego. Chodzi też o banery na płotach, które tak szpecą. Każdy przedsiębiorca będzie mógł umieścić informację o swojej działalności na szyldach. Dopuszczamy dwa szyldy dla każdego
- mówi Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.
Jeśli przedsiębiorcy i właściciele reklam nie dostosują się do uchwały, to za 12 miesięcy mogą im grozić kary finansowe.
Prace nad uchwałą krajobrazową trwały w Zakopanem kilka lat. Dokument był kilkakrotnie zmieniany i poddawany konsultacjom społecznym, których termin wydłużano, między innymi, na prośbę przedsiębiorców oraz radnych.
Władze miasta przekonywały, że celem uchwały jest uporządkowanie przestrzeni publicznej i ograniczenie chaosu reklamowego, przede wszystkim przez likwidację wielkoformatowych reklam oraz ujednolicenie zasad dotyczących szyldów, ogrodzeń i elementów małej architektury. Przed przyjęciem dokumentu podkreślano, że nowe przepisy mają chronić krajobraz Zakopanego, jednocześnie pozostawiając przedsiębiorcom czas na dostosowanie się do nowych wymogów.