15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, nazywaną potocznie świętem Matki Bożej Zielnej, do kościołów przynoszone są bukiety z kwiatów, ziół, zbóż i owoców. Poświęcone rośliny przechowywano później w domach, suszono i przypisywano im szczególne znaczenie.
Dla Agnieszki Konik-Korn kwiaty mają także mniej uchwytną wartość.
– Dają taki element radości nieuchwytnej, trochę jak poezja, dlatego że człowiek się cieszy, jak dostanie kwiaty. I kobiety, i mężczyźni cieszą się z kwiatów – mówiła.
Bukiet na Matki Bożej Zielnej. Nie każda roślina jest bezpieczna
W tradycyjnych bukietach zielnych pojawiają się zarówno kwiaty, jak i zioła. Rozmówczyni zwracała jednak uwagę, że podczas samodzielnego zbierania roślin trzeba dokładnie wiedzieć, z czym mamy do czynienia.
Przykładem jest dzika marchew. W bukiecie wygląda jak biały parasol złożony z drobnych kwiatów, a po potarciu jej łodyga pachnie marchwią. Konik-Korn przestrzegała jednak, że można pomylić ją z innymi roślinami.
– Trzeba się zastanowić nad każdym zielem. Dlatego że dzika marchew podobna jest również do pasternaku i do blekotu, a blekot jest silnie trującą rośliną – mówiła.
Dlatego w przypadku roślin znalezionych podczas spaceru najbezpieczniejsza zasada jest prosta.
– Lepiej powąchać – podsumowała ze śmiechem.
Od pierwszego stroika do florystyki
Choć kwiaty towarzyszyły Agnieszce Konik-Korn od dzieciństwa, zawodowo zajęła się nimi znacznie później. Studiowała historię na Uniwersytecie Jagiellońskim, ukończyła także studia podyplomowe i pracowała jako dziennikarka. W pewnym momencie postanowiła zrobić coś, co będzie dla niej przyjemnością i odpoczynkiem.
Pamięta moment, od którego wszystko się zaczęło. Kupiła chryzantemy i gąbkę florystyczną, a następnie przygotowała swój pierwszy amatorski stroik nagrobny.
– Strasznie mnie to ucieszyło. I po zrobieniu tej konstrukcji kwiatowej, jeszcze bardzo niedoskonałej, zaczęłam szukać szkoły – wspominała.
Decyzja przyszła szybko. – To się wydarzyło w ciągu tygodnia – mówiła.
Później ukończyła szkołę florystyczną i zdała egzaminy zawodowe. Podczas nauki ćwiczyła między innymi tworzenie bukietów skrętoległych. W takiej kompozycji łodygi układa się w określony sposób, dzięki czemu kwiaty można łatwiej poprawiać i przekładać, a odpowiednio przycięty bukiet potrafi samodzielnie stać.
Wianki, nietypowe bukiety i warsztaty z kwiatami
Praca z kwiatami oznacza także dopasowanie kompozycji do osoby, która ją zamawia. Jak mówiła Agnieszka Konik-Korn, niektóre panny młode nie chcą w bukietach żadnej dodatkowej zieleni, inne nie wyobrażają sobie kompozycji bez eukaliptusa. Zdarzają się też zamówienia na nietypowe kolory czy formy.
– Tak naprawdę co osoba, to troszkę inny gust. I w pracy florysty to jest moim zdaniem strasznie istotne, żeby słuchać – podkreślała.
Coraz częściej kwiaty stają się również częścią spotkań i warsztatów. Konik-Korn prowadzi między innymi zajęcia z plecenia wianków, także podczas wieczorów panieńskich, oraz warsztaty dla seniorów. Powstają na nich również dekoracje określane jako „lasy w szkle”.
Sierpień, jak zauważyła rozmówczyni, daje szczególnie dużo możliwości osobom, które lubią kwiaty. Nie zawsze trzeba ich szukać daleko.
– Wystarczy wyjść przed blok, przejechać się przez miasto, bo naprawdę tutaj też można znaleźć bardzo dużo ciekawych roślin – mówiła.