-
Wojsko interesuje się samochodami terenowymi i ciężarowymi.
-
Procedura jest regulowana prawem – wojsko typuje pojazdy z bazy CEPIK.
-
Właściciel może się odwołać od decyzji w ciągu 14 dni.
-
Wojsko płaci za użycie pojazdu, choć stawki są urzędowe i niskie.
-
Kierowca z odpowiednimi kwalifikacjami może być wezwany razem z pojazdem.
- A
- A
- A
Kiedy wojsko może zabrać twój samochód?
Czy wojsko może przejąć twój samochód? To pytanie często pojawia się w dyskusjach, zwłaszcza w obliczu niepokojów czy ćwiczeń wojskowych. Marcin Koczyba i Piotr Leńczowski, Autoakademia, ekspert motoryzacyjny i prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców wyjaśniają, na jakich zasadach wojsko może korzystać z pojazdów cywilnych i czy możesz się przed tym zabezpieczyć.Kiedy wojsko może zabrać samochód?
Wojsko może zabrać samochód każdemu obywatelowi, jeśli pojazd ten spełnia konkretne wymogi przydatności do celów obronnych. Zwykle chodzi o samochody terenowe, uterenowione lub ciężarowe, które mogą poruszać się w trudnych warunkach terenowych i przewozić zaopatrzenie, np. amunicję czy sprzęt wojskowy.
Wojsko może każde auto zabrać, każde. To może być karetka, to może być samochód urzędu skarbowego. Wszystkie urzędy są zobowiązane wtedy oddać wojsku właściwie całe mienie – mówi Piotr
Nie każde auto jest interesujące dla armii – sportowe samochody, luksusowe SUV-y, które mają ograniczone możliwości terenowe, raczej nie będą brane pod uwagę. Natomiast samochody typu Ford F-150 albo Raptory, Land Cruisery HD8, Fordy G już tak.
Jak wygląda procedura przejęcia pojazdu?
W czasie pokoju wojsko korzysta z bazy CEPIK, gdzie są rejestrowane wszystkie samochody. Typuje interesujące pojazdy i wysyła pismo do starostwa lub urzędu miasta (np. do prezydenta Krakowa). Następnie urząd informuje właściciela, że jego samochód znalazł się na liście pojazdów rezerwowych.
Wojsko sobie typuje auta, które mogłyby ich zainteresować. Jest jeden szczególnie interesujący typ dla wojska: samochody wszelkiej maści uterenowione albo po prostu terenowe.
Czy można się odwołać?
Tak. Właściciel pojazdu, który otrzymał takie zawiadomienie, ma 14 dni na odwołanie. Odwołanie może być skuteczne, jeśli uzasadnisz, że jest to jedyny samochód, jakim dysponujesz, że używasz go np. do wożenia dzieci do szkoły lub pracy zarobkowej.
Czy wojsko płaci za użyczenie samochodu?
Tak, ale stawki są urzędowe i znacznie niższe od rynkowych. Pojazd może być zabrany na ćwiczenia przez maksymalnie 7 dni w roku kalendarzowym lub na krótsze testy, zwykle na 48 godzin kilka razy w roku.
Czy wraz z samochodem zabiorą kierowcę?
Jest to możliwe, szczególnie jeśli właściciel pojazdu posiada odpowiednie kwalifikacje, np. prawo jazdy kategorii C lub pozwolenie na broń. Taka osoba staje się cennym zasobem dla armii i może być wezwana razem ze swoim pojazdem na ćwiczenia wojskowe.
Tacy ludzie dla wojska są niesamowitym potencjałem i są bardzo wartościowi. Pojazd z kierowcą jest najwyższym dobrem.
Co z innymi służbami?
Oprócz wojska, także Straż Graniczna, Krajowa Administracja Skarbowa, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Straż Pożarna mogą wyrazić zainteresowanie Twoim samochodem, jeśli spełnia on ich wymagania operacyjne.
Czy trzeba się martwić?
Nie. To, że otrzymasz pismo, nie oznacza automatycznie, że twój samochód zostanie zabrany. To raczej forma zabezpieczenia na wypadek sytuacji wyjątkowych. Wojsko przeprowadza krótkie ćwiczenia kontrolne, które zazwyczaj nie powodują dużych niedogodności.
Zajęcie pojazdu przez wojsko to procedura regulowana prawem i nie ma charakteru uznaniowego. Jeśli otrzymasz stosowne pismo, spokojnie rozważ swoją sytuację, a w razie potrzeby skorzystaj z prawa do odwołania.
Pamiętajmy, że takie działania służą naszemu wspólnemu bezpieczeństwu.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
12:15
Policja: ostatnie pożary w Wysowej-Zdroju to podpalenie
-
12:11
Tatry: Internauci pomogą naukowcom analizować zdjęcia dzikich zwierząt
-
11:36
Wypadek w Krzywaczce na DK52. Jedna osoba ranna, są utrudnienia
-
11:30
Na te choroby zapadają najczęściej ludzie młodzi. Pokonują setki kilometrów, by otrzymać lek
-
11:14
Zgniłe ławki, zniszczone chodniki i brak oświetlenia. Tarnowski skwer jest w opłakanym stanie
-
11:13
Oświęcim: Zniszczył 10 samochodów na osiedlowym parkingu. Został zatrzymany
-
10:51
Biofilm w przemyśle spożywczym a instalacje wodne – wspólne mechanizmy i różnice w podejściu do mycia
-
10:07
Kolejny wyrok w sprawie referendum w Krakowie. Radny KO ma przeprosić inicjatorów
-
09:41
Poważny wypadek na obwodnicy Szczurowej. Lądował śmigłowiec LPR
-
09:32
XXII Międzynarodowy Kongres MBA | 29–31 maja 2026 | Kraków
-
09:14
M. Morawiecki na Powiślu Dąbrowskim: inwestycje dla mniejszych gmin priorytetem
-
08:52
Likwidują grób bohatera dla Ukraińca? To fejk. Sprawdzamy głośny wpis z sieci
-
08:15
Agnieszka Ścigaj (PiS): "Dziwię się, że KO wzywa do bojkotu referendum"
-
07:55
We wtorek na maturze egzamin z fizyki i egzaminy z j. hiszpańskiego
-
07:33
Uczniowie podstawówek wchodzą do gry! Po raz pierwszy wezmą udział w Szkolnym Budżecie Obywatelskim
-
07:12
Tajemnica szczątków spod deptaka w Nowym Sączu. Czy to ofiara potopu szwedzkiego?
-
06:55
14 firm chce projektować kolejne odcinki sądeczanki. Budowa możliwa od 2030 roku
-
06:31
We wtorek w końcu poprawa pogody. Będzie też cieplej
-
06:09
Premier Węgier z wizytą w Polsce. Na początku będzie w Krakowie
-
22:30
Dzień Matki – dzień szacunku, kultury i natury // День матері – день пошани, культури та природи