-
Prof. Jerzy Hausner interpretował nową strategię USA jako próbę urządzenia świata według zasady, że decydują najsilniejsi.
-
Wskazywał, że w globalnej układance rosną role Chin i Indii, a Pacyfik staje się ważniejszy niż Atlantyk.
-
Podkreślał, że model rozwoju Chin wymusza eksport i budowanie kontrolowanych szlaków dostaw oraz infrastruktury.
-
Przekonywał, że Europa powinna wzmacniać kulturę i tworzyć ponadnarodowe konsorcja technologiczne zamiast kopiować model cyfrowych gigantów.
- A
- A
- A
Jerzy Hausner: USA widzą świat jako „porządek najsilniejszych”. Co to znaczy dla Europy?
– „Świat, o którym decydują najsilniejsi” – tak prof. Jerzy Hausner opisuje logikę nowej strategii bezpieczeństwa USA. W podcaście Zachód Europy w Radiu Kraków mówił o marginalizacji Europy, roli Chin i „koncercie mocarstw”, a także o tym, dlaczego Unia powinna postawić na kulturę i wspólne projekty technologiczne.Europa w cieniu strategii USA: jak zmienić sposób, w jaki jest postrzegana
W nowej strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych Europa traci na znaczeniu, a z amerykańskiej strony słychać nawet głosy życzliwe wobec rozpadu Unii Europejskiej. Czy Europa nie zaczyna przypominać „starej, niechcianej panny z potężnym posagiem”?
Prof. Jerzy Hausner przyznaje, że to metafora, która może oddawać sposób postrzegania Europy, ale podkreślił, że Unia nie powinna godzić się na taką rolę. Wskazywał, że pytanie nie brzmi dziś „czy Europa jest słaba”, tylko co ma zrobić, by być postrzegana inaczej.
„Pytanie, co ma zrobić, aby była postrzegana inaczej – jako kontynent dynamiczny, unowocześniający się.”
W jego ujęciu stawką jest zdolność do równoczesnej ochrony dziedzictwa i otwierania się na przyszłość: technologicznie, gospodarczo i politycznie.
„Świat, o którym decydują najsilniejsi” – logika nowej układanki mocarstw
Pytany o amerykańskie sygnały niechęci wobec Unii, prof. Hausner interpretował je jako element szerszego motywu: przekonania, że porządek świata powinien być ustalany przez najsilniejszych, a słabsi mają się podporządkować.
„Świat, o którym decydują najsilniejsi. Kto jest silny, ma prawo decydować.”
W tej logice – mówił – pojawia się koncepcja koordynacji globalnej na poziomie kilku głównych graczy. Wymieniał Stany Zjednoczone i Chiny, ale zwracał uwagę, że Waszyngton nie może budować układu wyłącznie „we dwóch”. W jego ocenie dlatego w tej konfiguracji istotne stają się także Indie, które szybko się modernizują i w perspektywie dekad mogą dogonić tempo cywilizacyjnego przyspieszenia Chin.
Hausner tłumaczył też, dlaczego w tak rozumianym „koncercie mocarstw” mieści się Rosja: z powodu potencjału nuklearnego i geograficzno-politycznego położenia, które – jak sugerował – pozwala rozgrywać Europę, zwłaszcza poprzez bilateralne układy z najsilniejszymi państwami UE. Z kolei Japonia w tej układance wynika z przeniesienia osi rywalizacji na Pacyfik i potrzeby równoważenia wpływów Chin oraz Rosji w Azji.
Chiny i „nowoczesny Jedwabny Szlak”: eksport, surowce, kontrola szlaków
Co z ekonomiczną obecnością Chin w Europie? Prof. Hausner zaznacza, że napływ chińskich samochodów elektrycznych jest raczej symbolem niż bezpośrednim zagrożeniem dla „naszej gospodarki” – większy ciężar problemu dotyczy konkurencji dla zachodnich koncernów motoryzacyjnych. Jednocześnie podkreślał, że tempo modernizacji Chin jest wyjątkowe, a ich ambicje wynikają z bardzo konkretnych uwarunkowań.
Według naszego rozmówcy jednym z długofalowych ograniczeń Chin jest demografia – konsekwencje polityki jednego dziecka i kurczący się rynek wewnętrzny. W tej sytuacji, jak argumentował, utrzymanie dynamiki wzrostu wymaga masowej, wydajnej produkcji nastawionej na eksport.
„Jedyną dla nich szansą utrzymania tej dynamiki jest eksport.”
Na tym tle gość Radia Kraków opisywał powrót do idei Jedwabnego Szlaku w nowoczesnej odsłonie – jako strategii budowania i kontrolowania szlaków dostaw, infrastruktury logistycznej oraz dostępu do surowców krytycznych. Wskazywał m.in. na inwestycje portowe i logistyczne oraz zabiegi o wpływy w kluczowych miejscach globalnego handlu. Z tej perspektywy rywalizacja USA–Chiny dotyczy nie tylko technologii, ale też „warunków gry” w transporcie, dostępie do zasobów i bezpieczeństwie szlaków.
„Dusza Europy”: kultura, technologia i wyjście poza myślenie wyłącznie narodowe
„Dusza Europy” to hasło IX edycji Międzynarodowego Kongresu Ekonomii Wartości Open Eyes Economy Summit, podczas którego mówiono także o potrzebie redefinicji kulturowej, politycznej i gospodarczej Unii. Prof. Hausner przekonywał, że wszystkie te wymiary są ważne, ale szczególnie mocno akcentował rolę kultury jako fundamentu europejskiej żywotności i różnorodności.
Mówił o europejskim dziedzictwie, które wyrasta z tradycji Grecji i Rzymu, ale zaznaczał, że nie może to oznaczać poczucia wyższości. Jego zdaniem kluczowe jest utrzymanie rozwojowej ciągłości i energii kulturowej – także poprzez ochronę języków i odmiennych sposobów interpretowania świata.
„Trzeba zastanowić się nad tym, gdzie jest siła kultury europejskiej i jak uczynić ją nadal żywą i różnorodną.”
Drugi filar, na który wskazywał, to odpowiedź technologiczna i bezpieczeństwa – także w wymiarze militarnym czy kosmicznym. Hausner krytycznie oceniał myślenie, że Europa powinna po prostu stworzyć własnych cyfrowych gigantów na wzór USA i Chin. Zamiast tego proponował budowanie konsorcjów gospodarczych, które pozwolą rozwijać i wdrażać nowoczesne technologie w sposób korzystny dla wielu uczestników – od obronności, przez energetykę (np. wodór), po urządzenia medyczne.
W tym kontekście ostrzegał też przed presją, która pcha Europę w stronę myślenia wyłącznie narodowego. W jego ocenie to właśnie taki zwrot – wspierany politycznie – może stać się dla Unii poważnym osłabieniem, bo ogranicza zdolność do działania „szerszym frontem” niż pojedyncze państwa.
„Presja jest coraz większa, a czasu coraz mniej.”
Komentarze (0)
Najnowsze
-
22:46
Teatr Tej Ziemi - Janosik Przebudzenie
-
22:20
Poważny wypadek w Skawicy. Pięć osób rannych, na miejscu śmigłowiec LPR
-
21:36
Feeria barw i karpacki folklor. Zobacz zdjęcia z Biesiady Karpackiej
-
21:05
Anoreksja, bulimia, objadanie – to nie problem z jedzeniem. To wołanie o pomoc
-
20:29
Zabytkowy tramwaj zderzył się z samochodem. Do Krakowa trafił ledwie kilka dni temu
-
19:55
Właściciel Bruk-Bet Termaliki: Chcemy jak najszybciej wrócić do Ekstraklasy
-
19:40
„Życie w ułamku sekundy potrafi obrócić się w inną stronę”. Rafał Mikulec o trudnym powrocie po kontuzji i wyzwaniach w Ekstraklasie
-
18:53
O Halce co Jontka nie chciała
-
18:07
Burze przeszły przez Małopolskę. Ponad 150 interwencji strażaków
-
17:03
Notowanie nr 1621 z 21.06.2026 r.
-
16:47
Zderzenie siedmiu samochodów na autostradzie A4 [AKTUALIZACJA]
-
16:11
Nocą w Tatrach słychać nie tylko wilki. Audiopułapki rejestrują też... łamiących zakaz
-
15:34
Wisła Kraków ma nowego bramkarza. Odkrycie minionego sezonu Ekstraklasy
-
15:24
Geodeci sprawdzają działki na Podhalu. Niektórzy właściciele zapłacą wyższy podatek
-
14:01
15. Wodna Masa Krytyczna
-
13:35
Papaje zjechały do Ładnej. Rolnicze samoróbki znów zachwyciły na zlocie
-
12:59
Pożar pustostanu w Wysowej-Zdroju. Mężczyzna ratował się skokiem przez okno
-
12:46
"Jedyny Pierścień" czyli Tolkien przy stole. RPG, które pozwala wejść do Śródziemia
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 1.
-
10:45
Kraków dr Moniki Widzickiej - odc. VIII - "Muzyka w salonie”