- A
- A
- A
Geolodzy bocheńskiej kopalni odkryli "złote" kryształy halitu
Kolorem przypominają złoto. Położone głęboko pod ziemią stanowią nie lada atrakcję dla turystów. Naukowcy Akademii Górniczo-Hutniczej odkryli niesłychanie rzadki fenomen geologiczny - fluorescencyjne kryształy halitu. Niewielkie kostki soli kamiennej pod wpływem promieni ultrafiloletowych zmieniają barwę na pomarańczową. To niezwykle rzadkie znalezisko można oglądać w Kopalni Soli Bochnia.Sól jak żarzący sie węgiel
Niewielkie kostki świecącej soli kamiennej stanowią główną atrakcję nowootwartej trasy przyrodniczej w bocheńskiej kopalni. Szlak turystyczny wiedzie zabytkowymi korytarzami z poziomu Sienkiewicz przez poziom Lobkowicz, aż do poziomu August. Różnicę poziomów turyści pokonują Zejściem Lichtenfels, którym kiedyś przemieszczały się pracujące w Kopalni konie. Kostki fluorescencyjnego halitu (soli kamiennej) odkryto w 2014 roku, podczas badań prowadzonych przez dzisiejszą pracownicę a wówczas studentkę Akademii Górniczo-Hutniczej Aleksandrę Puławską. - Ola pisała referat do koła naukowego i tutaj zbierała materiały. Natknęła się na kryształy solne, piękne sześciokątne kosteczki. Pokazała je profesorowi Maciejowi Maneckiemu. Przy naświetlaniu ich promieniami UV o niskiej fali, poniżej 320 nanometrów okazało się, że te kryształy świecą - wyjaśnia Zbigniew Rojek prezes zarządu Kopalani Soli Bochnia.
Fluorescencyjny fenomen halitu
Fluorescencyjna poświata to zasługa ołowiu i manganu. Zdaniem prof. Maneckiego najprawdopodobniej solanka migrująca z wyższych partii kopalni do jej niższych części zabierała ze sobą niewielkie cząsteczki metali z korodujących narzędzi służących do wydobywania soli a pozostawionych przez dawnych górników. - Jest to sól wtórna, czyli taka, która współcześnie się krystalizuje. To nie jest ta sól pierwotna, na ociosie, którą eksploatowano ponad 750 lat. Ona wykrystalizowała kilka, kilkanaście lat temu. Właśnie w takich okazach odkryliśmy halit fluorescencyjny. Dzięki profesorowi z Akademii Górniczo-Hutniczej okazało się, że ta nasza sól bocheńska tak pięknie śweci - cieszy się geolog Aleksandra Puławska.
Zjawisko fluorescencji
- Polega ono na tym, że w minerałach znajdują się pewne domieszki pierwiastków, tzw. aktywatorów. To one powodują świecenie. Skorodowane narzędzia zostały agresywnie potraktowane przez solankę i wypuściły do niej aktywatory. Krystalizujaca sól wchłonęła niewielkie domieszki metali - dodaje Puławska.
300 metrów pod ziemią
Świecący halit został odkryty w dwóch wyrobiskach zalanych solanką. Próbki fluorescencyjnych kryształów zostały przeniesione do miejsca, ogólnie dostępnego dla turystów. - Oczywiście czynimy też starania aby w wyrobiskach, z których pobraliśmy część niezwykłego halitu, były również udostępnione, by można je było zobaczyć w miejscach naturalnej krystalizacji. To miejsca od lat nieodwiedzane. Dlatego, ze względów bezpieczeństwa, wymagają przebudowy - zastrzega Michał Flasza geolog Kopalni Soli Bochnia. Zarząd kopalni stara się o pieniądze na rekonstrukcję pięknego, ciosanego ręcznie wyrobiska liczącego 400-500 metrów. Jedno z wyrobisk znajduje się na głębokości ok. 130 metrów, drugie na poziomie Podmościa, 303 metry pod powierzchnią terenu. Wśród znalezisk oprócz sześciennych świecących kostek, odkryto również fosforyzujące pasma na ociosie, solnej ścianie kopalni. - Dzięki solnym naciekom, ocios wygląda jak żarzący się węgiel - zachwyca się Aleksandra Puławska.
Białe złoto
Dawniej sół służyła do konserwacji żywności, garbowania skór. Za czasów Kazimierza Wielkiego osiagnęła największą wartość. Kilogram minerału można było wymienić na kilogram srebra bądź około pół kilograma złota. - Stąd pochodzi powiedzenie "słono zapłacić", słono czyli bardzo dużo. Poza tym, za panowania Kazimierza Wielkiego, jedną trzecią skarbca królewskiego czyli dzisiejszego budżetu państwa stanowiły dochody z obu kopalni soli w Bochni i Wieliczce - zaznacza Flasza.
Zabytkowa Kopalnia Soli Bochnia powstała w XIII wieku i mimo 750 lat eksploracji, górniczej wciąż kryje w sobie takie skarby, jak choćby halit fluorescencyjny. W czerwcu 2013 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Znajduje się na niej wraz z pobliską kopalnią w Wieliczce i Zamkiem Żupnym.
Joanna Gąska
Komentarze (0)
Najnowsze
-
16:12
Zakopane popiera „prawo śniegu”, ale chce większej ochrony właścicieli gruntów
-
15:05
Tramwaj do Mistrzejowic wreszcie rusza. Pierwsze kursy już w sobotę
-
14:56
Coraz trudniejszy dostęp do fizjoterapii. "Dzieci są późno diagnozowane"
-
14:48
Cztery dzielnice zamiast 18. Sławomir Pietrzyk proponuje nowy podział Krakowa
-
14:36
Skład Intercity wykoleił się w Prokocimiu. Na miejscu pracują służby
-
14:26
Sympatyczne tylko z wyglądu. Fotopułapka nagrała jenoty w Beskidzie Sądeckim
-
14:14
Tragiczny pożar w Zakopanem. W spalonej przyczepie kempingowej znaleziono ciało
-
14:07
Wypadek na DK28. Dwie osoby ranne, tworzą się korki
-
14:01
Z Krakowa wyjechała z płaczem, a potem zdobyła dwa Noble. Skłodowska i zapomniana historia UJ
-
13:46
Prześcieradło do łóżeczka dostawnego - jak dobrać materiał i krój, by nie ściągało materaca?
-
13:37
W krakowskim Szpitalu Rydygiera otwarto najnowocześniejszą aptekę w Polsce
-
13:32
Grzyby funkcjonalne – czym są, jakie mają właściwości i jak je stosować?
-
13:28
Ceramika reklamowa z grawerem laserowym: kiedy warto zamówić indywidualny
-
13:25
Zwieńczenie rekordowego roku XRUN i ostatnie dni zapisów na Wielki Finał w Muszynie
-
13:12
Co dalej z udziałami Tarnowskich Wodociągów? Grupa Azoty dostała opinię Prokuratorii Generalnej
-
13:05
Atak nożownika w opactwie w Jarosławiu. Zmarła jedna z poszkodowanych osób
-
12:53
"Obietnica korzyści majątkowej". Prokuratura, Miastoprojekt i prezydent Krakowa
-
12:10
Finisz kampanii w Krakowie. Politolog: wielu wyborców zdecyduje w ostatniej chwili
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 15 - Medycyna w mundurze
-
15:05
Jedna skóra, kilka chorób? Dlaczego zmiany skórne nie zawsze mają jedną przyczynę