Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Chcę zainteresować dzieci Kosmosem, by spędzić emeryturę na Marsie"

Kuba Hajkuś zadebiutował książką o Kosmosie. W fabularyzowanej opowieści przemyca wątki popularno - naukowe wykorzystując badania naukowców. Pisze prosto, by trafić z trudną treścią do młodych czytelników, ale bez nadmiernej infantylizacji. W połączeniu z ilustracjami, które "są akuratne naukowo" tworzy przystępny przewodnik po Kosmosie. O książce "To jakiś Kosmos" z autorem rozmawia Wioletta Gawlik.

"Chcę zainteresować dzieci Kosmosem, by spędzić emeryturę na Marsie"
https://czytalisek.pl

Posłuchaj rozmowy:

Napisał pan książkę "To jakiś kosmos". To pański debiut pański. Jak doszło do jej powstania?

- To mój debiut i oczywiście pewnie każdy mówi, że to długa historia. W moim przypadku pewnie też będzie to długa historia, bo wcześniej zajmowałem się popularyzacją nauki o kosmosie, o technologiach kosmicznych na swoim kanale na YouTubie. I zrządzeniem losu moje drogi z wydawnictwem Czyta Lisek się tutaj zeszły i razem powstał pomysł, żeby dzieciakom opowiedzieć też o kosmosie. Oczywiście, na rynku jest dużo różnych treści popularyzujących wiedzę o kosmosie, technologię, ale pomyślałem, że może opowiem o tym trochę inaczej, według tego, jak mnie się wydaje, że można by było dzieciaki zainspirować może kiedyś do pracy w jakiejś agencji kosmicznej, czy przy budowie sąd, czy rakiet kosmicznych.

Nazwisko Hajkuś jest już znane, bo pańska żona Róża Hajkuś jest autorką wielu książek poczytnych i nagradzanych. Czy była pańską inspiratorką?

- Zdecydowanie tak, miała tutaj swój duży udział, starając się poradzić, coś nakierować mnie na właściwe tory. Gdy idea książki się krystalizowała, to oczywiście omawiałem to z żoną, bo uważam, że ona ma tutaj dużo większe doświadczenie, wie jak obrać kierunek, żeby zainteresować dzieciaki, więc zdecydowanie jej pomoc tutaj będzie zauważalna.

To powiedzmy coś, panie Kuba, o tej idei, którą pan ostatecznie wybrał. Jaki miał pan pomysł na tę książkę? Tworząc kanał na YouTubie, różnego rodzaju treści kierowane są do odbiorcy dorosłego. A tutaj wybrał pan sobie za cel czytelnika młodego.

- Tak, zdecydowanie na YouTubie materiały są trudniejsze, bo skupiam się na technologiach kosmicznych. Próba w taki sposób opowiedzenia czegoś dzieciakom może być dla nich mniej przystępna, bo dzieciaki wolą inny język, inne rzeczy je inspirują. Pomyślałem, że mimo wszystko chciałbym, żeby dzieciaki poznały ten prawdziwy kosmos, taki, jakim on jest według fizyki praw natury, bo często spotykam się z tym, że literatura czy filmy tworzą mylne wrażenie tego, jak ta fizyka w kosmosie działa, jak się poruszają planety, czy jak funkcjonuje środowisko księżycowe, czy na innych planetach, czy w księżycach Układu Słonecznego. Pomyślałem, że w tej książce będę się starał to wyprostować, żeby dzieciaki miały prawdziwą wiedzę o tym, jak to jest w tym kosmosie, ale też oczywiście, żeby ich nie zanudzić jakimiś trudnymi wzorami i teoriami, tylko żeby to było w przystępny sposób dla małego czytelnika. I dlatego ta książka jest, mimo że jest książką popularnonaukową, to jest książką fabularną, bo pomyślałem, że kto lepiej opowie historię kosmosu jak właśnie rówieśnicy. I dlatego mamy tutaj dwóch głównych bohaterów, którzy przemierzają kosmos, poznają różne rzeczy, dowiadują się o sondach, o robotach, które na przykład są na Marsie. Te trudne, naukowe rzeczy zawarłem w słowach tych małych bohaterów.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec