- Obecność osób negujących istnienia komór gazowych i Holokaustu na uroczystościach byłaby hańbą dla pamięci. Miejsce pamięci w żaden sposób, nie tylko tego szczególnego dnia, ale w żaden sposób na co dzień też nie może być przestrzenią wykorzystywaną przez osoby i środowiska relatywizujące czy fałszujące lub negujące fakty dotyczące zbrodni popełnionych w Auschwitz. Miejsce pamięci nie jest też przestrzenią na partyjny wiec. Nie możemy pozwolić, by negacjonizm w tym miejscu był czytelny w dniu obchodów rocznicowych - mówi Bartosz Bartyzel, rzecznik Auschwitz - Birkenau.
W uroczystościach wzięło udział dwunastu byłych więźniów niemieckich obozów zagłady.
- Negowanie istnienia komór gazowych to tak naprawdę haniebne uderzenie w pamięć o wszystkich ofiarach Auschwitz. To policzek wymierzony także w Ocalałych. Tych, którzy do dziś noszą w sobie traumę tych osobistych losów, którzy dziś byli naszymi szczególnymi gośćmi, a których jest już wśród nas tak niewiele - dodał Bartyzel.
Konfederacja Korony Polskiej we wpisie na platformie X także przekazała, że jej delegacja z posłem Romanem Fritzem na czele, nie została wpuszczona, co - jak twierdzi partia - "budzi najwyższe oburzenie".
W ubiegłym tygodniu krakowski sąd wydał prawomocny wyrok zakazujący Grzegorzowi Braunowi wypowiadania się na temat Muzeum Auschwitz. To efekt procesu o naruszenie dóbr osobistych wytoczonych europosłowi przez muzeum. Grzegorz Braun w jednym z wywiadów zanegował on istnienie komór gazowych w Auschwitz i podważał wiarygodność muzeum.