Coraz bardziej krytyczni wobec własnego ciała

Jak zauważa Marcin Szafrański, mimo rosnącej popularności ruchów promujących akceptację ciała, wiele badań pokazuje, że z biegiem lat ludzie stają się coraz bardziej krytyczni wobec własnego wyglądu.

Psycholog wskazuje, że wpływają na to między innymi kultura wizualna, media społecznościowe oraz ciągłe porównywanie się z innymi. W efekcie wiele osób skupia uwagę na elementach wyglądu, które uznaje za niedoskonałości, choć często pozostają one niezauważone przez otoczenie.

– „Procesy uwagowe działają w ten sposób, że skupiamy się na tych elementach, które potwierdzają szablon, który mamy w głowie” – wyjaśniał.

Ciało jako przedmiot oceny

W rozmowie pojawił się także temat samouprzedmiotowienia, określanego w psychologii jako self-objectification. Chodzi o sytuację, w której człowiek zaczyna patrzeć na własne ciało przede wszystkim jako na obiekt oceniany przez innych.

– „Im częściej napotykamy zjawiska społeczno-kulturowe, które uprzedmiotawiają nasze ciało, tym większą skłonność mamy do tego, żeby sami je uprzedmiotawiać” – mówił Szafrański.

Zdaniem psychologa taki sposób myślenia może wpływać na wiele obszarów życia – od poczucia własnej wartości po relacje z innymi ludźmi. Niektóre osoby zaczynają funkcjonować tak, jakby ich wygląd decydował o tym, czy zostaną zaakceptowane przez otoczenie.

W skrajnych przypadkach może dojść do zaburzenia dysmorficznego, polegającego na silnym skupieniu się na wybranym elemencie wyglądu i przekonaniu, że stanowi on źródło życiowych problemów.

Jak obraz ciała wpływa na relacje i seksualność?

Problemy z akceptacją własnego wyglądu mogą przenosić się również na związki i życie seksualne. Jak tłumaczył Marcin Szafrański, osoba przekonana o swoich niedoskonałościach często nie ufa pozytywnym opiniom partnera.

– „Jeżeli mój partner mówi, że podoba mu się mój nos, to przecież musi kłamać. Bo ja wiem, jaka jest rzeczywistość” – obrazował mechanizm psycholog.

Tego rodzaju przekonania mogą prowadzić do narastania napięć, trudności z budowaniem zaufania i problemów z bliskością. W sferze seksualnej zdarza się, że człowiek zamiast skupiać się na kontakcie z drugą osobą, zaczyna obserwować siebie z zewnątrz i koncentrować się na wyobrażonych wadach.

Psycholog podkreśla, że w nasilonych przypadkach pomocna może być psychoterapia, szczególnie poznawczo-behawioralna. Najważniejsze jest jednak rozpoznanie mechanizmów, które sprawiają, że własne ciało staje się przede wszystkim źródłem krytyki, a nie naturalnym elementem tożsamości.