W biologii ewolucyjnej wyróżnia się kilka rodzajów altruizmu. Najbardziej jednoznaczny jest tzw. altruizm krewniaczy, dobrze opisany przez teorię doboru krewniaczego Williama Hamiltona. W takim przypadku osobnik ponosi koszt własnego działania, zwiększając szanse przeżycia swoich krewnych i tym samym wspólnych genów. Altruizm jest tak szerokim zjawiskiem, że trzeba uściślić, jaki rodzaj zachowań altruistycznych mamy na myśli – wyjaśnia zoopsycholog i kognitywista prof. Marcin Urbaniak w rozmowie.
Najbardziej spektakularne przykłady można znaleźć u owadów społecznych, takich jak pszczoły czy mrówki. U ssaków sytuacja staje się znacznie bardziej złożona, ponieważ obok mechanizmów genetycznych ogromną rolę odgrywają więzi społeczne, doświadczenie oraz emocje.
Szympansy godzą skonfliktowanych
Jednym z najbardziej znanych badaczy zachowań prospołecznych u naczelnych był holenderski prymatolog Frans de Waal. Już pod koniec lat 70. opisywał sytuacje, w których szympansy po konfliktach nie tylko się godziły, ale również były pocieszane przez osobniki postronne.
„Po takich interakcjach brutalnych następuje między szympansami rozejm. Osobnik jeszcze z zewnątrz ryzykuje swoim zdrowiem czy dobrostanem, ponieważ wchodzi pomiędzy dwóch agresorów i próbuje ich nawzajem pogodzić, pocieszyć” – mówi prof. Urbaniak.
Takie zachowania sugerują istnienie empatii i rozwiniętych relacji społecznych, choć nie są jeszcze dowodem na bezinteresowny altruizm w ludzkim rozumieniu.
Dlaczego zwierzęta pomagają?
Zdaniem naukowców zachowania pomocowe u zwierząt mogą wynikać z kilku nakładających się mechanizmów. Jednym z nich jest rozpoznawanie członków własnej grupy, innym – silna więź emocjonalna, która powstaje podczas wspólnego życia.
Mechanizm byłby częściowo emocjonalny, częściowo wynikający z interakcji społecznych, a częściowo z wrodzonych genetycznych predyspozycji– tłumaczy prof. Marcin Urbaniak. Dlatego zwierzęta mogą bronić nie tylko swoich biologicznych krewnych. Często wystarczy, że od dłuższego czasu należą do tej samej grupy i wspólnie funkcjonują.
Coraz więcej badań pokazuje jednak zachowania wykraczające poza pomoc krewnym. W 2023 roku na łamach czasopisma "Science" opisano przypadki bonobo, które dzieliły się pożywieniem z osobnikami spoza własnej grupy.Zdaniem gości audycji:
„U bonobo to może być kombinacja kilku czynników: pozytywnych emocji względem konkretnego osobnika, sygnalizacji cierpienia, współodczuwania, a także wcześniejszych pozytywnych doświadczeń, które uczą, że bardziej opłacalne jest niesienie pomocy”.
Orki oferujące zdobycz ludziom
W opublikowanej w 2025 r. analizie naukowcy opisali udokumentowane przypadki, w których dzikie orki podawały ludziom ryby, ptaki, ssaki lub inne zdobycze. Zwierzęta często czekały na reakcję człowieka, zanim odpływały. Jeżeli człowiek nie reagował, część orek ponownie podnosiła zdobycz i jeszcze raz próbowała ją przekazać.
Autorzy są bardzo ostrożni. Nie twierdzą, że orki na pewno chciały pomóc człowiekowi. Proponują natomiast hipotezę, że może to być przykład uogólnionego altruizmu międzygatunkowego albo zachowania eksploracyjnego wobec nowego partnera społecznego. Podkreślają również, że takie przypadki są nielosowe i mogą świadczyć o bardzo rozwiniętych zdolnościach społecznych orek.
Nie tylko naczelne
Przykładów zachowań przypominających altruizm jest w świecie zwierząt znacznie więcej. Nietoperze wampiry potrafią dzielić się pokarmem z głodującymi osobnikami, goryle adoptują osierocone młode, a wiele gatunków ptaków ostrzega współtowarzyszy przed zbliżającym się drapieżnikiem, narażając przy tym własne życie.Profesor Urbaniak zwraca uwagę, że szczególnie interesujące są alarmowe sygnały ptaków.
„Kiedy ptak ostrzega, że zbliża się drapieżnik, bardzo istotnie ryzykuje. Wystawia się na bycie ofiarą, a z tego sygnału korzystają nie tylko niespokrewnione osobniki, ale nawet obce gatunki. To jest bardziej przykład zachowania bezinteresownego motywowanego instynktem”.
Altruizm czy strategia przetrwania?
Choć świat zwierząt dostarcza wielu przykładów pomocy i współpracy, naukowcy nadal ostrożnie używają słowa „altruizm”. W przeciwieństwie do ludzi trudno bowiem ocenić motywacje zwierząt, a większość zachowań można wyjaśnić mechanizmami ewolucyjnymi zwiększającymi szanse przeżycia jednostki lub całej grupy.
Jak podsumowuje prof. Marcin Urbaniak, nawet najbardziej spektakularne akty pomocy zwykle wpisują się w biologiczny rachunek zysków i strat.
„Tam zawsze rządzi jakaś motywacja związana z przetrwaniem. Z zasobami, z kosztem, zysków i rachunkiem strat.”