"Baliśmy się że może się spełnić się czarny scenariusz i uchwała antysmogowa dla Krakowa zostanie cofnięta. Szkoda, by zmarnować wysiłek krakowian, którzy wymienili już kilkanaście tysięcy pieców" - przyznaje Monika Chylaszek z biura prezydenta miasta.
Naczelny Sąd Administracyjny w swoim uzasadnieniu nie podzielił argumentacji skarżących, jakoby uchwała antysmogowa ograniczała niezgodnie z prawem ich konstytucyjne prawa, godziła w ich wolności.
Chodzi o skargi kasacyjne od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na uchwałę Sejmiku Województwa Małopolskiego, podjętą 15 stycznia 2016 r. Wprowadzała ona na obszarze Krakowa całkowity zakaz palenia węglem, drewnem i innymi paliwami stałymi w kotłach, piecach i kominkach. Jako dopuszczalne do stosowania wskazane zostały paliwa gazowe oraz lekki olej opałowy. Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 września 2019 r.
Skargę złożyły cztery osoby. W tej sprawie 27 września 2016 r. w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Krakowie odbyła się rozprawa sądowa, podczas której sąd oddalił skargi.
Komentarz Polskiego Alarmu Smogowego
To decyzja sądu, na którą czekaliśmy wszyscy. Mieszkańcy jak i władze Krakowa – powiedziała Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego - Mieszkańcy Krakowa są przygotowani do wdrożenia w życie zapisów uchwały, pracowali na to przez ostatnie 5 lat. Wymieniono ponad 20 tysięcy kotłów na paliwa stałe, a efekty tych działań widać już dziś – dodaje Lutomska. Stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu mierzone w Krakowie systematycznie spada od 2013 roku, z poziomu 7,7ng/m3 do 4,9 w roku 2018. Podobnie jest z liczbą dni, w których przekroczona jest dopuszczalna normę dobowego stężenia pyłów zawieszonych. Kraków jest pionierskim miastem w walce ze smogiem i dobrze się stało, że sąd oddalił skargi kasacyjne – komentuje Lutomska.
RK, Katarzyna Maciejczyk,PAP/ko,ew