Właśnie dlatego miał stracić panowanie nad kierownicą, zjechać do rowu i uderzyć w przydrożny przepust:
Prokuratura przesłuchała zawodników, którzy znajdowali się w pobliżu belgijskiego kolarza. Z relacji 3 świadków wynika, że kolarz najechał na przydrożny odblask, przez co stracił panowanie nad kierownicą. Nie udało mu się odzyskać kontroli i wjechał do rowu. Droga miała być śliska po padającym wcześniej deszczu. 22-latek przez kilkadziesiąt minut był reanimowany, następnie rpzewieziono go do szpitala w Rybniku, gdzie zmarł na stole operacyjnym. Prokuratura przesłucha jeszcze także organizatora wyścigu Czesława Langa i sprawdzi doniesienia o tym, że miał się źle poczuć na skutek nagłego spadku cukru.
Do wypadku doszło w miejscowości Bełk koło Rybnika, podczas 3. etapu Tour de Pologne.
Kamil Jasek (Radio Katowice)/RK/sp