Autorstwa Michał Bulsa - Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7444031
Posłuchaj co mówi nowy zastępca burmistrza Radłowa, Piotr Łosiński
Piotr Łosiński będzie trzecim z kolei zastępcą burmistrza Radłowa Mateusza Borowca w czasie 2,5 roku jego kadencji. Na początku wspierał go Sławomir Paterek - były wójt Gnojnika, a następnie Marta Hedruś - była burmistrz Żabna.
Walorem nowego zastępcy burmistrza ma być młody wiek, podobnie jak burmistrza Mateusza Borowca.
- Nie brakuje mi zaangażowania w pracę. Lubię wyzwania. Współpraca z panem burmistrzem rozpoczęła się dobrze. Liczę, że w najbliższej przyszłości będą już tego namacalne efekty. Jest to wyzwanie. Traktuje to jako rozwój osobisty - podkreśla Łosiński.
Piotr Łosiński. / fot: B. Maziarz
Po nominacji dla Piotra Łosińskiego nie brakuje komentarzy samorządowców, że burmistrz Borowiec poprosił go o pomoc ze względu na jego polityczny rodowód i nadzieję na strumień dofinansowania, który miałby teraz popłynąć do Radłowa.
- Jakbyśmy patrzyli na politykę lokalną przez pryzmat partii, to patrząc na poprzednią kadencję np. w Wietrzychowicach powinien powstać potrzebny tam most. Poprzedni pan wójt był związany z Prawem i Sprawiedliwością rządzącym w kraju. Wprawdzie może to tak wyglądać, ale żeby pozyskać środki, trzeba się wykazać ciężką pracą i przede wszystkim dobrymi wnioskami - podkreśla zastępca burmistrza Radłowa.
Piotr Łosiński w roli zastępcy burmistrza ma się zajmować gospodarką komunalną, zamówieniami publicznymi oraz pozyskiwaniem środków dla gmin. Jak sam mówi, w roli kierownika tarnowskiej delegatury Urzędu Wojewódzkiego przygotowywał w porozumieniu z władzami Tarnowa dokumenty związane z planowaną budową parkingu wielopoziomowego z funkcją schronu. Poza tym, jak mówi, doprowadzono do wymiany najstarszych wind w delegaturze i wykonano szereg mniejszych zadań inwestycyjnych.
Burmistrz Mateusz Borowiec unika rozmowy z dziennikarzami. Jego przeciwnicy wśród mieszkańców podkreślali również, że za jego czasów doszło do odejścia z pracy w urzędzie wielu doświadczonych urzędników, którzy mieli nie znaleźć porozumienia z nowym włodarzem gminy. Ten odpowiadał, że wymiana współpracowników po zmianie szefa jest czymś naturalnym.
Przeciwnicy decyzji i sposobu sprawowania władzy przez Mateusza Borowca doprowadzili do organizacji referendum w sprawie odwołania burmistrza. W tym głosowaniu wzięło udział jednak tylko 598 osób, czyli dużo poniżej wymaganej frekwencji, ale też mniej niż podpisało się pod wnioskiem o organizacje referendum, których było 764.
- Przez okres 2,5 roku miałem styczność z wieloma samorządowcami. Widzieli sposób w jaki pracuje. Akurat padła propozycja od burmistrza Radłowa Mateusza Borowca, żeby zostać jego zastępcą. Zgodziłem się. Jest to przede wszystkim dla mnie przede duży krok w rozwoju kariery. Byłem na stanowisku kierownika w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim, reprezentując tarnowską delegaturę. Poznałem pracę z poziomu Urzędu Wojewódzkiego, a teraz mam okazję pracować oddolnie, żeby też spierać mieszkańców - dodaje Łosiński.