- Zgłosiliśmy sprawę na policję - przyznaje burmistrz Ryglic Paweł Augustyn:
Policja przejechała na sygnałach po terenie, żeby odstraszyć zwierzę. Również straż pożarna jest poinformowana. Jeśli mieszkańcy zauważą, że gdzieś ten niedźwiedź jeszcze jest, to będziemy również próbowali podjechać wozem strażackim na sygnałach, żeby go odstraszyć. Tyle możemy zrobić.
Obecność niedźwiedzia w tej części Małopolski to nie pierwszy taki przypadek. Kilka lat temu niedźwiedź był już widziany w Ryglicach - wtedy zdewastował pasiekę jednego z mieszkańców i zniknął w lesie.