Mieszkańcy przypuszczają, że w pobliżu mogła być też ich matka. Leśnicy radzą, żeby schodzić zwierzętom z drogi. Chociaż to trudne, należy zachować spokój i wycofać się, nie robiąc gwałtownych ruchów - podkreśla Przemysław Nosal z nadleśnictwa Nawojowa.
Ucieczka nie ma sensu, dlatego, że niedźwiedź jest świetnym biegaczem. Potrafi biegać z prędkością nawet do 50 kilometrów na godzinę, więc człowiek nie ma szans przed nim uciec. Czasami jest tak, że możemy niedźwiedzia zauważyć, a on nas nie, więc wtedy można się wycofać powoli, tyłem
- dodaje Nosal.
Niedźwiedzie w Beskidzie Sądeckim są widywane każdego roku, ale najczęściej w lesie lub na obrzeżach miejscowości. Drapieżniki nie są stałymi mieszkańcami tego pasma górskiego, jedynie przechodzą przez teren Sądecczyzny.