Joanna Dychtoń z tarnowskiej policji podkreśla, że wtedy kobieta została wprowadzona w taki stan, że nie sprawdziła, czy syn jest w domu obok, w którym mieszkał. Niestety oszuści na legendę po raz drugi oszukali seniorkę z Tarnowa w październiku tego roku. Ponownie zadzwoniono do niej z informacją, że jej córka miała zostać potrącona przez samochód kiedy przechodziła na czerwonym świetle.
- Pomimo działań, które cały czas prowadzimy, pomimo tych prelekcji, pomimo nagłaśnienia przez media tych oszustw na legendę, w październiku tego roku kobieta została drugi raz oszukana. Została poinstruowana, że ma przekazać pieniądze na leczenie i na opiekę prawną. Kobieta po raz kolejny przekazała pieniądze, tym razem w kwocie 53 tys. zł. Tego samego dnia córka - jak co dzień - zadzwoniła do niej, tak jak to miała w zwyczaju, zapytać co u mamy po prostu słychać - dodaje X.
Wtedy drugie oszustwo wyszło na jaw. Zawidomieni o tym policjanci z wydziału do spraw mienia komendy miejskiej policji w Tarnowie, dzięki swojej żmudnej pracy pojechali aż do Radomia, żeby zatrzymać tam osobę, która odebrała pieniądze od oszukanej seniorki. Niestety zatrzymany nie miał już tej gotówki, ale trafił do aresztu.
Od początku roku tarnowscy policjanci odnotowali 29 oszustw na różnego rodzaju legendę, do których zatrzymali 33 osoby. 28 z nich zostało aresztowanych.