W jednej z próbek wody wykryto groźną dla zdrowia bakterię. Laboratorium przekazało do miasta informację, że bakteria wykryta została na basenie w tarnowskich Mościcach, więc pływalnię zamknięto.
Tymczasem dziś (5 marca) okazało się, że niebezpieczna legionella odkryta została w Parku Wodnym przy ulicy Piłsudskiego, nie w zamkniętym Miejskim Domu Sportu.
Firma, która pobierała próbki, ma akredytację w tym zakresie; obsługuje większość basenów w Polsce. Przyznała, że źle zostały oznaczone próbki pobrane z obiektów. Czy kąpanie się w zakażonej wodzie mogło być groźne? Mamy nadzieję, że nie, woda była tylko pod prysznicami. Podejmujemy kroki prawne w stosunku do tego laboratorium
- wyjaśnia Arkadiusz Marszałek z Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Natychmiast po tym, jak pojawiło się oświadczenie laboratorium o pomyłce, zamknięty został tarnowski Park Wodny. Zlecono także powtórne badania wody, ale w innym laboratorium.
Ludzie pisma piszą
Ale fatalna pomyłka na tarnowskich basenach może mieć dalsze konsekwencje. Do tarnowskich urzędników zgłaszają się mieszkańcy, którzy chcą odszkodowania za narażenie ich zdrowia. Tarnów zapowiada też kroki prawne wobec laboratorium, które pomyliło próbki.
Jak szacuje miasto, Park Wodny przy ulicy Piłsudskiego, w którym wykryto bakterie, mogło odwiedzić w ostatnich dniach kilka tysięcy osób. Tylko w weekend odnotowano trzy tysiące wejść na pływalnię, która powinna być zamknięta. Mieszkańcy, którzy korzystali z basenu są zbulwersowani i piszą do miasta w sprawie odszkodowań.
Ludzie pytają, co powoduje ta bakteria, kto jest zagrożony. Wpływają do nas pisma dotyczące roszczeń w stosunku do nas; to wszystko trafi w poniedziałek do naszego radcy prawnego
- mówi Marszałek.
Miasto będzie się domagać odszkodowania od laboratorium, w trybie natychmiastowym chce też zerwać z nim umowę.
Zakażenie legionellą. Na jakie objawy warto zwrócić uwagę?
Legionellę wykryto w pomieszczeniach z prysznicami. To właśnie w instalacjach z wodą użytkową bakteria rozwija się najczęściej. Może ona wywoływać choroby, m.in. zapalenie płuc.
Jak wyjaśnia Mateusz Wójcik z tarnowskiego sanepidu, osoby, które korzystały z pływalni w okresie wylęgania choroby, powinny uważnie obserwować swój stan zdrowia.
– Bakterią Legionella można zarazić się poprzez wdychanie aerozolu wodno-powietrznego. Dlatego osoby, które korzystały z natrysków lub przebywały w miejscach, gdzie taki aerozol powstaje, powinny zwrócić szczególną uwagę na ewentualne objawy i w razie ich wystąpienia skonsultować się z lekarzem – mówi Mateusz Wójcik.
Do objawów, na które należy zwrócić uwagę, należą przede wszystkim kaszel, gorączka oraz problemy z oddychaniem.