Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, w dwóch przetargach oferty znacznie przekraczały kwotę, którą samorząd mógł przeznaczyć na inwestycję. Brzesko otrzymało na ten cel niespełna 14 milionów złotych dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, do której miał zostać dołożony wkład własny gminy.
Kolejnego przetargu nie ogłaszano, ponieważ kończyła się ważność koncesji. Brzesko właśnie otrzymało nową. Jednocześnie samorząd zlecił za 50 tysięcy złotych zmianę dokumentacji dotyczącej odwiertu poszukiwawczo-wydobywczego na Pomianowskim Stoku. Ma to pozwolić na ograniczenie kosztów inwestycji.
Chodzi o zmianę wielkości filtrów i kilku elementów technicznych, tak aby nieco obniżyć koszty realizacji. Warunki terenowe stawiają dosyć ostre wymagania, dlatego firmy proponowały kwoty zdecydowanie przekraczające nasze możliwości. Uważam, że warto iść w tym kierunku, ale nic na siłę. Nie będziemy przeinwestowywać, bo to jest też trochę loteria. Nie wiemy, co tak naprawdę pokaże odwiert i czy woda, jeżeli się pojawi, będzie zdatna do wykorzystania
– wyjaśniał podczas sesji rady miejskiej burmistrz Brzeska Tomasz Latocha.
Jeżeli odwiert potwierdzi występowanie wód geotermalnych na Pomianowskim Stoku, gmina chciałaby wykorzystać je przede wszystkim w sieci ciepłowniczej. Władze Brzeska rozważały także budowę basenu geotermalnego. Na razie realizacja takich planów pozostaje jednak niepewna.
Zdaniem burmistrza wysokie ceny odwiertów wynikają między innymi z dużego zainteresowania tego rodzaju inwestycjami. Wiele gmin otrzymało na nie dofinansowanie, podczas gdy w Polsce odwiertami geotermalnymi zajmują się – jak mówi Tomasz Latocha – tylko trzy firmy, z których dwie są ze sobą powiązane kapitałowo.
Burmistrz liczy, że wraz z rozwojem rynku i wzrostem liczby firm wykonujących takie prace ceny odwiertów poszukiwawczo-wydobywczych będą spadać.