Wisła Kraków, która wróciła do ekstraklasy po czterech latach przerwy, udanie rozpoczęła sezon wygrywając na swoim stadionie 2:1 z GKS Katowice. Teraz czeka ją starcie w Gliwicach z Piastem. Początek meczu o 14.45. Transmisja meczu w cyfrowym OFF Radiu Kraków w technologii DAB+ oraz w sportowym internetowym kanale Radia Kraków TRANSMISJE. Zapraszamy też do korzystania z naszej aplikacji na urządzenia mobilne. Komentuje - Grzegorz Bernasik, opis meczu "akcja po akcji" - Gabriela Koziara.
Gospodarze mają sporo do udowodnienia po falstarcie w pierwszej kolejce. Z pewnością ruszą do zdecydowanych ataków na własnym terenie, szukając szybkiego przełamania i zatarcia złego wrażenia po inauguracyjnej porażce. Z kolei Wisła Kraków, wkraczająca w sezon jako beniaminek, rozpoczęła zmagania bardzo solidnie. Zwycięstwo nad GKS-em Katowice dało Krakowianom pierwsze trzy punkty i ogromny zastrzyk pewności siebie. Ich entuzjazm po powrocie do elity zderzy się dziś z chłodną determinacją Gliwiczan. Eksperci spodziewają się dość wyrównanego boju, a historyczne statystyki podpowiadają, że w domowych meczach tych drużyn rzadko dochodzi do bezbramkowych remisów.
Po spotkaniu przed tygodniem Krakowianie zebrali sporo pochwał. Trener Jop przyznał, że w analizie zwracano uwagę przede wszystkim na te elementy, które wymagają poprawy. - Odbiór meczu w emocjach, szczególnie chwilę po zwycięstwie, jest trochę inny od chłodnej analizy. Faktycznie było sporo sytuacji, w których na pewno musimy się poprawić. Przekazaliśmy informacje zespołowi i pracowaliśmy nad tymi elementami, które będą najbardziej w meczu z Piastem. Na tym polega rozwój zespołu, by robić analizy i z nich korzystać - wyjaśnił.
Sobotni mecz w Gliwicach rozpocznie o godz. 14.45. Prognozowana temperatura ma wtedy oscylować powyżej 30 stopni. - Na pewno trudno będzie się spodziewać się intensywności, która byłaby w trochę innych warunkach. Pogoda jednak będzie taka sama dla obydwu zespołów. Bardzo istotne będzie szanowanie piłki i kontrola gry przez jej posiadanie. Kto zachowa więcej sił, ten na pewno będzie miał małe przewagi - podkreślił szkoleniowiec Białej Gwiazdy, dodając, że w pobliżu ławki rezerwowych będzie pojemnik z lodem, którego używa się aby złagodzić ból po faulach, więc możliwe będzie schłodzenie się także podczas przerw w grze.
Sytuacja kadrowa Wisły nie uległa zmianie w porównaniu do ostatniego meczu. Poza Darijo Grujciem, który już normalnie trenuje, ale odrabia zaległości, wszyscy zawodnicy są do dyspozycji trenera. Nie zanosi się na zmiany w wyjściowym składzie, gdyż w poprzednim meczu nikt nie zawiódł. Jop przyznał, że w coraz lepszej dyspozycji są dwaj najlepsi zawodnicy poprzedniego sezonu - pomocnik Julius Erthaler i napastnik Angel Rodado, którzy jednak z powodu urazów nie przepracowali całego okresu przygotowawczego.
Przeciwko Katowicom pojawili się na boisku na ostatnie 20 minut i można zakładać, że w Gliwicach też rozpoczną mecz na ławce rezerwowych. - Na pewno każdy tydzień daje, tym którzy mieli jakieś przerwy, bardzo dużo. To nie chodzi tylko o przygotowanie motoryczne, ale branie udziału w elementach piłkarskich, wyczuciu odległości, wyczuciu partnera - wyjaśnił Jop.
Rodado mógłby zastąpić w ataku Jordiego Sancheza, ale ten przeciwko Katowicom zdobył jedną z bramek. - Jordi w kilku ostatnich grach towarzyskich dochodził do wielu sytuacji, ale był nieskuteczny. Myślę, że po strzelonym golu kamień z serca spada piłkarzowi i daje mu dodatkową motywację, pewność siebie, bo wie, że przełamał coś, co było problemem - podkreślił Jop.
Piast w swoim pierwszym meczu przegrał 0:2 w Lubinie z Zagłębiem, ale szkoleniowiec Wisły stwierdził, że ten wynik nie do końca oddawał przebieg gry i to, co działo się na boisku. - Piast to groźny zespół, bardzo ambitny, grający bardzo odważnie i wiemy, że czeka nas trudne spotkanie. Natomiast my też mamy swoje atuty, jesteśmy przygotowani do tego spotkania bardzo dobrze i jedziemy tam po to, żeby wygrać - zadeklarował szkoleniowiec Wisły.