Świetna gra we French Open spowodowała, że Chwalińska dostała od organizatorów Wimbledonu tzw. dziką kartą i została rozstawiona z numerem 20. Przed turniejem w Paryżu Polka nigdy nie była notowana w najlepszej setce rankingu. W pierwszej rundzie w Londynie będzie sobie musiała poradzić z rolą faworytki. Zmierzy się bowiem z Mananchayą Sawangkaew. 23-letnia zawodniczka z Tajlandii jest 164. na liście WTA i musiała przebijać się przez kwalifikacje. Do głównej drabinki Wielkiego Szlema dostała się po raz drugi. W styczniu przegrała pierwsze spotkanie w Australian Open. Ich mecz zaplanowano jako pierwszy na korcie numer 12.
Zdecydowanie najtrudniejsze losowanie miała Magda Linette (59. WTA), która trafiła na rozstawioną z numerem piątym Mirrę Andriejewą. 34-letnia Poznanianka z 15 lat młodszą Rosjanką, która kilka tygodni temu odniosła życiowy sukces wygrywając French Open, ma bilans 1-3. Andriejewa to ćwierćfinalistka poprzedniego Wimbledonu. Linette natomiast ostatni mecz w Londynie wygrała w 2023 roku. One na kort numer jeden wyjdą ok. godz. 17.30.
O podobnej porze na korcie numer 15 Magdalena Fręch (44. WTA) zmierzy się grającą z numerem 19. Anną Kalinską. Z Rosjanką ma bilans 2-1. Grono Polaków grających w poniedziałek uzupełnia Hubert Hurkacz, który również nie miał szczęścia w losowaniu. Ok. 13.30 zagra z rozstawionym z numerem 11. Casperem Ruudem. Polak ma z Norwegiem bilans 1-3. Ruud nie błyszczy jednak na kortach trawiastych. W Wimbledonie nigdy nie przebrnął drugiej rundy. Wrocławianin ma na koncie półfinał w 2021 roku.
We wtorek obronę tytułu rozpocznie Iga Świątek, która zagra z Amerykanką Taylor Townsend. Natomiast Kamil Majchrzak trafił na grającego z numerem 30. Chilijczyka Alejandro Tabilo.