Biało-czerwoni wygrali poprzednie dwie edycje Memoriału Wagnera, tym razem musieli zadowolić się drugą lokatą. Po czwartkowej wygranej 3:1 z Serbią, w piątek przegrali takim samym wynikiem z Brazylią.
Dla wszystkich uczestników krakowska impreza była ostatnim sprawdzianem przed turniejami kwalifikacyjnymi do igrzysk w Tokio. Polacy od przyszłego piatku będą rywalizowali w Gdańsku z Tunezją, Francją i Słowenią o jedno, jedyne premiowane awansem miejsce
W starciu w najsłabszą w Memoriale Finlandią, Heynen wstawił do wyjściowej szóstki zawodników, którzy do tej pory rzadziej pojawiali się na parkiecie, jak rozgrywający Grzegorz Łomacz, przyjmujący Artur Szalpuk i Aleksander Śliwka i libero Damian Wojtaszek. Mimo to biało-czerwoni od początku nie pozostawili złudzeń, kto jest lepszy. Przy prowadzeniu 23:15 w szeregach Polaków pojawiło się trochę nonszalancji i stracili kolejno trzy punkty. Plasowany atak Śliwki, przy drugim setbolu, rozstrzygnął jednak pierwszą partię na korzyść mistrzów świata.
Na początku drugiego seta polskim siatkarzom wciąż brakowało trochę koncentracji i rywale wyszli na prowadzenie 4:1 i 5:2. Biało-czerwoni szybko jednka odrobili straty, a od stanu 10:10 "odjechali" rywalom i wygrali do 16. W tej partii świetnie grali blokiem, zdobywając tym elementem gry pięć punktów. Skuteczny był Dawid Konarski, który skończył pięć z sześciu ataków.
W trzecim secie Finowie byli już tak zniechęceni, że nawet nie podjęli walki. Przegrywali już 10:20 i dopiero w końcówce, gdy Polacy grali już na zupełnym luzie, udało im się odrobić kilka punktów.
Polska-Finlandia 3:0 (25:19, 25:16, 25:19)
Polska: Łomacz, Śliwka, Kłos, Konarski, Szalpuk, Nowakowski, Wojtaszek (libero) oraz Zatorski (libero), Drzyzga, Muzaj, Kwolek.
Finlandia: Tervaportti, Makinen, Krastins, Sirila, Kaislasalo, Kuarto, Kerminen (libero) oraz Ronkainen, Sivula, Ojansivu, Ivanov.
Powiedzieli po meczu:
Michał Mieszko Gogol (drugi trener reprezentacji): W Gdańsku będziemy mieli trzy główne treningi. Na pewno podczas tych zajęć będziemy też szykowali się pod konkretnych rywali – Francuzów, czy Słoweńców. Troszkę oglądaliśmy Francuzów z meczów ze Stanami Zjednoczonymi. Wyglądali dobrze, wygrali dwa mecze, a spotkania stały na naprawdę dobrym poziomie.
Paweł Zatorski (libero): Sprawdziliśmy się z mocnymi przeciwnikami. Wiemy, że nawet nie grając najlepszego meczu jesteśmy w stanie nawiązać walkę, co pokazał mecz z Brazylią, która grała znacznie lepiej niż w fianałch Ligi Narodów w Chicago. Mamy niektóre elementy do poprawy, ale jesteśmy w stanie nadrobić te braki i w Gdańsku na dobrym poziomie rywalizować o igrzyska.
Dawin Konarski (atakujący): Zostało siedem dni, żeby nabrać świeżości. Teraz będziemy mieli dwa dni odpoczynku, a potem gramy na maksa trzy spotkania, tak jak tu na Memoriale. To było fajne przetarcie. Wszystko co było do zrobiena zrobiliśmy. Zostały 2-3 drni treningów, żeby coś jeszcze poprawić, oczywiście za wiele już się nie da. Ale mam nadzieję, że w Gdańsku będzie jeszcze lepiej.
Nagrody indywidualne w XVII. Memoriale Wagnera
MVP: Yoandy Leal (Brazylia).
Najlepszy atakujący: Dawid Konarski (Polska);
Najlepszy blokujący: Karol Kłos (Polska);
Najlepszy zagrywający: Wallace (Brazylia);
Najlepszy przyjmujący: Mauricio (Brazylia);
Najlepszy libero: Lauri Kerminen (Finlandia);
Najlepszy rozgrywający: Fabian Drzyzga (Polska);
PAP/SKO/mat.prasowe