Cracovia od samego początku próbowała zepchnąć częstochowian do obrony, ale gola zdobyła w ósmej minucie, gdy wydawało się że gospodarze już opanowali sytuację. Po szybkiej akcji lewym skrzydłem bramkę zdobył Sergiu Hanca, a piłka otarła się od Emira Azemovica, co zmyliło Michała Gliwę.
W 19. minucie Raków doprowadził do wyrównania. Spoza pola karnego strzelał Igor Sapała, a odbitą przez Michala Peskovica piłkę do siatki skierował Felicio Brown Forbes. Ten sam zawodnik w 32. minucie był bliski strzelenia drugiego trafienia, ale Peskovic zdołał zmienić kierunek lotu piłki, która trafiła w słupek i wyszła na róg.
Tuż przed przerwą gola zdobyli jednak krakowianie, po tym jak Raków źle rozegrał rzut wolny, a kontrę wykończył Rafael Lopes.
Od początku drugiej połowy Raków przeszedł do ataku, ale w 56. minucie kolejny cios zadała Cracovia. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Michala Siplaka przedłużył głową Kornel Rapa i Gliwa skapitulował po raz trzeci.
Później bramkarz Rakowa uchronił swój zespół od kolejnych goli, gdyż częstochowianie postawili wszystko na jedną kartę i rozluźnili szyki obronne dążąc do uzyskania kontaktowego trafienia. Sztuka ta im się nie udała, a dogodnych sytuacji nie wykorzystali Andrija Lukovic, Bryan Nouvier, Tomas Petrasek i Michał Skóraś.
Raków Częstochowa - Cracovia Kraków 1:3 (1:2)
0:1 Hanca (8), 1:1 Brown Forbes (19), 1:2 Lopes (45), 1:3 Rapa (56)
Żółte kartki: Nouvier, Kasperkiewicz - Hanca, Gol, Jablonsky.
Sędziował Paweł Raczkowski z Warszawy. Widzów 3 167.
Raków: Gliwa - Azemovic (80. Skóraś), Petrasek, Kasperkiewicz - Szymonowicz, Schwarz (67. Nouvier), Sapała (90+4. Musiolik), Kun - Lukovic, Szczepański, Brown Forbes.
Cracovia: Peskovic - Rapa, Dytiatjew, Jablonsky, Siplak (67. Piszczek) - Wdowiak, van Amersfoort, Gol, Lusiusz (87. Pestka), Hanca (87. Dimun) Lopes.
PAP/IAR/AD