To był swoisty finał sezonu, przed którym w lepszej pozycji znajdowali się piłkarze Podhala. Przewaga trzech punktów sprawiała, że do awansu wystarczył remis, ale już każde zwycięstwo Stali skutkowałoby awansem drużyny z Rzeszowa. Sprawdził się czarny scenariusz. Wynik meczu został ustalony już w pierwszej połowie i nie był on korzystny dla ekipy z Małopolski. Na gole Tomasza Płonki i Grzegorza Goncerza Podhale było w stanie odpowiedzieć tylko raz - trafieniem kontaktowym Artura Pląskowskiego. Mimo doliczonych prawie ośmiu minut Podhale nie doprowadziło do remisu i to Stal po końcowym gwizdku mogła się cieszyć z awansu.
W innych meczach z udziałem małopolskich drużyn Soła Oświęcim zremisowała 1:1 z Hutnikiem Kraków, natomiast Wiślanie Jaśkowice przegrali 3:4 z Motorem Lublin. Tym samym Soła utrzymała się w 3. Lidze, natomiast Wiślanie spadają o szczebel niżej.
AD