Wątpliwości czy "S-7demka" powstanie było sporo. W programie budowy dróg krajowych brakowało bowiem zabezpieczonych pieniędzy na tę inwestycję. Zaplanowano, że będzie ona finansowana z oszczędności na innych przetargach. W to, czy te oszczędności się znajdą, wielu wątpiło - potrzeba bowiem ok 3 mld złotych.
Kilka tygodni temu, wiceminister infrastruktury Paweł Olszewski zapowiedział w Krakowie, że jeśli tylko Program Budowy Dróg zostanie ostatecznie zatwierdzony przez rząd - będzie można ogłaszać przetargi. Tak właśnie się stało. Od dziś mogą zgłaszać się firmy, które są zainteresowe budową jednego, dwóch albo wszystkich odcinków trasy S7. Wykonawca zostanie wybrany prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku. Zwycięska firma będzie miałą 3,5 roku na wybudowanie trasy.
Na samą budowę trzeba będzie jeszcze poczekać. Przetarg potrwa do przyszłego roku. A symboliczne wbicie pierwszej łopaty nastąpi najwcześniej w 2017-tym roku.
Maciej Skowronek, Karol Surówka/kw