Grupa ratownicza HUSAR Poland - 76 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i osiem wyszkolonych psów od wtorku po południu rozpoczęła poszukiwania ludzi uwięzionych pod gruzami w tureckim mieście Besni, gdzie wskutek trzęsienia ziemi zawaliło się blisko trzydzieści domów. Dotychczas polskim strażakom udało się ocalić dziesięć osób.
"W jednym z miejsc grupa rozpoznawcza usłyszała czyjąś obecność. Teraz dwie grupy ratownicze próbują dotrzeć do tej osoby. Próbujemy dokładniej zlokalizować, gdzie się znajduje i w jaki sposób do niej dotrzeć" - powiedział PAP oficer.
"W innych częściach sektora poszukiwań zespół rozpoznawczy penetruje gruzowisko i szuka kolejnych potrzebujących pomocy" - dodał.
Komendant główny PSP Andrzej Bartkowiak nad ranem w piątek poinformował na Twitterze, że ratownicy cały czas są w akcji. "Właśnie zlokalizowali głosy człowieka dochodzące z kolejnego miejsca. Trwa walka o życie kolejnej osoby. Powodzenia" - napisał szef PSP.
Działania HUSAR Poland wspiera pięciu członków Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej.
W poniedziałek Turcję i Syrię nawiedziły trzęsienia ziemi, powodując ogromne zniszczenia na kilkusetkilometrowym odcinku od syryjskiego miasta Hama do tureckiego Diyarbakir. Według ostatnich danych liczba ofiar śmiertelnych kataklizmu wzrosła do 20 tys. osób.