Porodówka w Szpitalu Powiatowym w Wadowicach zostaje – zapewnia starosta wadowicki Mirosław Sordyl po przeprowadzonym w placówce audycie. Jednocześnie podkreśla, że oddział wymaga gruntownych zmian.
Dług szpitala za zeszły rok i pierwszy kwartał obecnego wynosi aż 18 milionów złotych. Największe straty przynoszą porodówka wraz z oddziałami ginekologicznym i noworodkowym. To właśnie dlatego dyrektorka szpitala na początku lutego chciała je zamknąć. Ostatecznie wiadomo już, że kobiety z powiatu wadowickiego nadal będą mogły rodzić na miejscu, choć wciąż około 40 procent z nich wybiera szpitale w Krakowie, Oświęcimiu czy Suchej Beskidzkiej.
Jaki jest zatem plan na wyjście z długów?
Nie rozmawiamy o zamknięciu, o likwidacji tych oddziałów. Będziemy robić wszystko, żeby funkcjonowały, ale nie tak jak do tej pory. Będziemy rozmawiać z panią dyrektor i ordynatorami, co zrobić, żeby poprawić ich kondycję. Nie może być tak, że co miesiąc generujemy milionowe straty. Minie rok i mamy dwanaście milionów straty. Tak dalej na pewno być nie może
- mówi Mirosław Sordyl, starosta wadowicki.
Jednym z działań ma być natychmiastowe wstrzymanie realizacji zabiegów w placówce, które nie są wykonywane w ramach kontraktu z NFZ. W tym roku szpital zrealizował już kilka milionów takich świadczeń, co powiększyło jego dług o kolejne 6 milionów 692 tysiące złotych. Najczęściej dotyczy to zabiegów ortopedycznych.
Zabiegi zakontraktowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia będą wykonywane, ale te ponad limit będą odciągane w czasie. Trzeba będzie po prostu dłużej poczekać albo skorzystać z usług innego szpitala
- tłumaczy Sordyl.
Starosta podkreśla jednocześnie, że wykonywane będą wszystkie zabiegi ratujące zdrowie i życie pacjentów. "Chcemy szpitala nowoczesnego i stabilnego finansowo, co się nie wyklucza" - zaznacza. Zapowiada też zwrócenie się o pomoc do wojewody małopolskiego. Na razie jego biuro informuje, że nie otrzymało jeszcze wyników audytu i czeka na zakończenie ustaleń między szpitalem a starostwem.
Pierwsze konkretne decyzje mają zapaść w najbliższy piątek po posiedzeniu zarządu powiatu w sprawie przyszłości szpitala.