Najprawdopodobniej w tym miesiącu produkcja maszyn górniczych w nowosądeckim oddziale Famuru zostanie wygaszona, pracownicy zaczęli dostawać wypowiedzenia. Żaden z nich nie zarejestrował się dotąd w Sądeckim Urzędzie Pracy.
Proces zwolnień jest zaplanowany na kilka miesięcy. To będą pewnego rodzaju etapy, podczas których zwalniani będą pracownicy po kilkudziesięciu w skali miesiąca i my tą informacją powinniśmy dysponować. Na chwilę obecną wiemy, że nie będzie się to odbywało w jednym momencie- informuje Jarosław Gliński, dyrektor Sądeckiego Urzędu Pracy.
Sądecki Urząd Pracy podjął rozmowy z przedsiębiorcami z Nowego Sącza reprezentujących branże, w których pracownicy Nowomagu mogliby znaleźć zatrudnienie. Praca będzie potrzebna m.in. dla ślusarzy, spawaczy, operatorów CNC, frezerów, kontrolerów jakości czy elektromonterów. Na razie dla osób o takich kwalifikacjach jest 40 ofert. Jarosław Gliński liczy, że większości zwalnianych osób szybko uda się znaleźć nowe zatrudnienie. Gdyby jednak zaszła potrzeba rejestracji w urzędzie pracy, mogą liczyć na wsparcie:
To mogą być staże, szkolenia, prace interwencyjne, wyposażenie stanowiska pracy, bony na zasiedlenie. Niestety środki na rozpoczęcie działalności gospodarczej mamy wykorzystane, takie wsparcie będzie możliwe od przyszłego roku
- dodaje Gliński.
Jarosław Gliński przypomina też, że rejestracja odbywa się w urzędach pracy właściwych dla miejsca zamieszkania. Wśród pracowników Nowomagu było wielu mieszkańców powiatu nowosądeckiego, którzy podlegają urzędowi powiatowemu.