Hospicjum w Stróżach powstało z inicjatywy zmarłego przed kilkoma laty senatora Stanisława Koguta. Początkowo opieką obejmowało zaledwie dziesięciu pacjentów, dziś placówka dysponuje już czterdziestoma czterema łóżkami, które są niemal bez przerwy zajęte.
- Do domu się nie wybieram, bo nie ma się w domu kto opiekować, a tu się opiekują. Opieka jest bardzo dobra, bo zawsze opiekunki są i zawsze przyjdą, zawsze pomogą - mówią pacjenci.
Tuż obok hospicjum znajduje się obecnie pusty budynek, który ma zostać zagospodarowany dla potrzeb kolejnej grupy pacjentów.
- Chcemy stworzyć takie centrum, gdzie ewentualnie będziemy łączyć już kompleksowo hospicjum z opieką leczniczą i ewentualnym oddziałem rehabilitacji leczniczej - wyjaśnia doktor Marcin Ozon, dyrektor placówki.
W tej chwili trwają przygotowania dokumentacji projektowej. Pierwsze prace budowlane mają ruszyć jeszcze w tym roku.