Ponad dwustumetrowa wieża, dorównująca wysokością Pałacowi Kultury, jednak nie powstanie. Prywatny inwestor nie uzupełnił na czas brakujących dokumentów, a miasto nie zgodziło się na wydłużenie terminu.
Jak podkreśla prezydent Ludomir Handzel, tak potężna inwestycja wymagała pełnego przygotowania, a przeciągające się procedury tylko potęgowałyby niepokój Sądeczan.
Dla mieszkańców to koniec nerwów. Jeszcze dwa tygodnie temu głośno protestowali, obawiając się hałasu i zniszczenia krajobrazu. Na ten moment temat jest zamknięty, chyba że inwestor złoży odwołanie do wojewody.