Może się to wydawać zaskakujące, ale decyzja rady ucieszyła wójta Mszany Dolnej Mirosława Cichorza. Jego zdaniem dwa referenda to szansa na więcej głosów i przekroczenie wymaganego do ważności głosowania progu frekwencji.
Wójta cieszy też, że decyzję w tej sprawie pojęli radni. Taka wersja niesie istotne konsekwencje.
W momencie, kiedy referendum jest ważne i mieszkańcy stwierdzą, że są przeciw odwołaniu wójta, to rada miasta automatycznie zostaje rozwiązana.
Radnych nie zniechęciły kalkulacje wójta i w piątek 9 głosami "za", na 14 biorących udział w głosowaniu zdecydowali o uruchomieniu procedury referendalnej.
Lista zarzutów kierowanych wobec wójta jest długa. Są na niej m.in. zła współpraca z radą, autorytarne rządy, niegospodarność i nieuzasadnione zwalnianie pracowników urzędu gminy.