"Wciąż bywają grupy, gdzie 15 osób przypada na jednego instruktora. Na basenie jest to nie do ogarnięcia. Pamiętajmy, że żeby taki instruktor nauczył pływać dziecko, musi też je poznać. Wiedzieć, jak ono reaguje w danych sytuacjach. W dużych grupach to niemożliwe. Jest też problem organizacyjny, grupy są wymieszane z dziećmi ledwo umiejącymi pływać i z tymi już na bardzo zaawansowanym poziomie" - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków instruktor pływania Marek Kosiba.
Sytuacja może się poprawić dzięki dotacjom województwa małopolskiego, które po raz kolejny organizuje program "Już pływam". W jej ramach Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego dotuje naukę pływania w publicznych placówkach. Jak jednak zauważa Kosiba, pieniądze też trzeba wydawać z głową.
Urząd Marszałkowski rozpoczyna też akcję "Małopolska szkoła z pasją", w której mogą uczestniczyć placówki z wybitnymi osiągnięciami w nauce. W planach jest również "Małopolska chmura edukacyjna", czyli akcja promująca technologię, która ułatwi dzieciom korzystanie z najnowszych zdobyczy nauki. WIĘCEJ
(Marcel Wandas/ew)