120 lat historii zamkniętej w oryginalnych murach kopalnianych wraz z początkiem lipca będzie dostępne dla wszystkich chętnych dowiedzenia się co skrywają. Zwiedzanie odbywa się wyłącznie w budynkach na powierzchni. Są tu maszyny, wagoniki i wiele przedmiotów służących na co dzień górnikom. Wszystkie pokryte kurzem i rdzą, co odróżnia je od współczesnych multimedialnych muzeów.
Przede wszystkim będziemy się poruszać tylko i wyłącznie po infrastrukturze naziemnej, nie zjeżdżamy pod ziemię. Mamy plany, żeby w przyszłości odkopać zasypane szyby, ale dziś skupiamy się na infrastrukturze naziemnej. Kopalnia na powierzchni jest miastem w mieście. Chcemy pokazać stopień skomplikowania całego organizmu
- tłumaczy Grzegorz Samborski, dyrektor Zabytkowej Kopalni Jawiszowice.
W związku ze zwiedzaniem, które odbywa się na terenie pokopalnianym, nie są to miejsca dostępne bez barier architektonicznych. Przewodnicy zwracają też uwagę, żeby ubrać się wygodnie, bo można się pobrudzić. Wystawa i część historii nie są także przeznaczone dla dzieci - historia kopalni jest ściśle związana z tragicznymi losami drugiej wojny światowej - pracowali tu więźniowe pobliskiego byłego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz.
Terminy zwiedzania kopalni w lipcu to 4, 15, 17 i 24. Bilety można kupić wyłącznie na stronie internetowej zabytkowakopalnia.pl. Terminy sierpniowe będą podane na początku lipca. Dochód z biletów przeznaczony jest na dalszą odnowę zabytku i udostępnianie kolejnych przestrzeni i eksponatów zwiedzającym.
Historia kopalni w Jawiszowicach
Kopalnia powstaje na przełomie XIX i XX wieku z inicjatywy krakowskiego finansisty Arnolda Rapaporta. Najważniejsze, kluczowe wydarzenia w całej studwudziestoletniej historii kopalni to najpierw rok 1918, jak Polska odzyskuje niepodległość i po stu dwudziestu trzech latach pojawia się na mapach, to właśnie kopalnia w Jawiszowicach staje się pierwszym państwowym polskim zakładem. Jako pierwsza zostaje upaństwowiona.
W czasie okupacji niemieckiej w kopalni w Jawiszowicach miał miejsce pierwszy przypadek zatrudnienia więźniów obozu koncentracyjnego do pracy pod ziemią. W 1949 roku - pierwszy przypadek powstania i wdrożenia w życie wojskowych batalionów pracy. Zatrudniano do pracy jako górników ludzi podejrzanych politycznie.
Czasy Solidarności, lata 80 - w kopalni Brzeszcze-Jawiszowice również strajkowali górnicy, czasem nawet 1500. wielu było pod ziemią.
W latach 90., po przemianie ustrojowej, zaczął się powolny etap wygaszania zakładu. Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci w 2014 roku podjęła pierwsze próby zachowania pozostałości kopalni.
- Już w latach 90. część budynków zburzono, później także przeróbkę węgla. Udało się zachować to, co najważniejsze (z punktu widzenia naszej fundacji) - wieże szybowe i maszynownie. I na tych elementach chcemy budować nową historię tego zakładu. Chcemy pokazać zabytkowy budynek nadszybia, szybu Andrzej III. Będziemy mogli zobaczyć wieżę szybową. Wejdziemy do maszynowni, która jest dość niezwykła, dlatego, że zawiera dwie maszyny wyciągowe wyprodukowane przez firmę Siemens - opowiada Samborski.