Jedni twierdzą, że znaku zakazu nie widzą, inni o nim wiedzą, ale go ignorują...
"Zamoczyliśmy się i jest fajnie, szkoda, że jest zakaz. Przecież to na ich ryzyko, każdy ma swój mózg. Nie widziałam znaków, ja tak ostrożnie" - mówią krakowianie.
We wtorek w zalewie Zakrzówek utonął 14-latek. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. Po wypadku władze miasta chcą zwiększyć bezpieczeństwo nad akwenem. Ma się tam pojawić więcej znaków informujących o zakazie kąpieli, systematycznie będzie naprawiane też ogrodzenie.
Więcej patroli policji na krakowskim Zakrzówku
Jest śledztwo w sprawie utonięcia 14-latka w Zakrzówku
Tylko wczoraj Polsce utonęły 4 osoby.
Magdalena Zbylut-Wiśniewska/bp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.