13 osób jedzie rowerem przez południową Polskę, by szerzyć wiedzę o transplantacjach. To pomysł Jolanty Kruczkowskiej, mamy zmarłego Bartka. Zdecydowała się na oddanie narządów umierającego syna. Komentarze i pytania, z którymi się spotkała nie pozwoliły jej siedzieć bezczynnie.
W Polsce na przeszczep narządów czeka obecnie około dwóch tysięcy osób. Organy jak w przypadku, nerek czy wątroby mogą otrzymać od dawców żywych, ale także od osób, u których nastąpiła śmierć mózgu. W tym przypadku potrzebna jest zgoda najbliższych, a więc i świadomość na temat woli zmarłego i samej procedury.