2022 rok: w sklepach kradną #masło Towar podaje wyłącznie sprzedawca.
— Bartłomiej Bujas (@b_bujas) November 21, 2022
W jednym ze sklepów w Nowej Hucie w Krakowie w ciągu miesiąca zginęło aż 60 kostek. Rocznie byłoby to kilka tysięcy złotych strat? @RadioKrakow pic.twitter.com/SzyGFhjJSK
Pani Jola kierowniczką jednego sklepu w Nowej Hucie mówiła, że innego wyjścia nie ma. Masło trzeba chować za ladą i podawać tak jak mięso, wędliny i sery, bo jeśli trend by się utrzymał sklep na samym maśle rocznie stratny byłby nawet kilka tysięcy złotych. Wychodzi na to, że masło to ewidentnie towar luksusowy
W tym momencie też zdarzają się kradzieże, ale w mniejszym stopniu.
Z podobnych rozwiązań korzystają inne sklepy. Masło znajdziemy na przykład przy stoisku alkoholowym albo obok ciasta, czyli tam gdzie zwykle jest odrębna kasa:
Kiedyś byłam zdziwiona, szukałam, sprzedawcy wyjaśnili, ze kradną. Jak jest drogie, no to kradną. Margaryna tańsza, to nie kradną.
Masło w kostkach jest drogie, ale jeszcze droższe jest masło klarowane. Te produkty również znikają, o czym przekonała się pani Agata, właścicielka sklepu na osiedlu Przy Arce, gdy jednego dnia skradziono 10 wiaderek;
Koszt takiego masło 500 gr 29,45 zł. Myślę, że to była typowa kradzież na zlecenie.
Choć masło znika, trudno jednoznacznie wskazać skalę problemu. Piotr Szpiech z komendy miejskiej policji w Krakowie mówił, że prowadzone przez nich statystyki nie są aż tak szczegółowe:
My jako policja nie prowadzimy takiej dokładnej statystyki, jakie artykuły spożywcze zostają skradzione. Owszem, rzeczywiście sklepy czasem zgłaszają takie kradzieże.
Ale nie było informacji bezpośrednio dotyczących masła. Zgłaszanie kradzieży jest problematyczne przyznaje Anna Leszczyńska - rzecznik małopolskiego Związku Pracodawców Lewiatan:
Sklepy nie zgłaszają wszystkich kradzieży, bo one mają za niską wartość i niestety kiedy złodziej nie zostanie złapany za rękę, nie ma tego jak zgłosić.
Dlatego nie powinno dziwić, że cześć sprzedawców, zwłaszcza w dużych dyskontach od jakiegoś czasu specjalnie okleja swoje produkty:
Można chować produkty za szybą, ale wiadomo, że nie schowamy w ten sposób produktów z całego sklepu, dlatego najczęściej zabezpiecza się tego typu produkty różnego rodzaju klipsami czy etykietami samoprzylepnymi, które są wyłapywane przez bramki akustyczno-magnetyczne. Takie etykiety można naklejać na różnych powierzchniach, nie tylko na powierzchniach płaskich, ale również na cienkich metalizowanych, takich jak worki z kawą, folie, masło czy bombonierki. Jest to sposób, który bardzo dobrze działa, ale nie jest możliwy do zastosowania we wszystkich sklepach, bo w mniejszych osiedlowych sklepach takich bramek zazwyczaj nie ma.
W ostatnim czasie z półek sklepowych kradzione jest nie tylko masło, znika praktycznie wszystko nawet mydło.