Przypomnijmy, w czwartek przed godziną 5 operator monitoringu zauważył mężczyznę siedzącego na chodniku przy ulicy Straszewskiego na wysokości Filharmonii. Ponieważ jego zachowanie wskazywało, że może być nietrzeźwy, skierowano na miejsce patrol straży miejskiej. W pewnym momencie obok mężczyzny zatrzymała się taksówka. Kierujący wysiadł, podszedł do siedzącego i szybkim ruchem wyciągnął mu telefon, po czym odjechał w kierunku ulicy Zwierzynieckiej, znikając po chwili z zasięgu kamer.
Informacja o zdarzeniu została natychmiast przekazana patrolowi straży oraz dyżurnemu policji. Taksówka została namierzona i ostatecznie patrol policji zatrzymał kierowcę przy ulicy św. Gertrudy.
Złodziej tłumaczył, że nie wie jak to się stało, że jego „dobre zamiary pomocy” pijanemu mężczyźnie zmieniły się w zamiar kradzieży.
(RK/ew)