Otwarcie nowego połączenia między Nowym Sączem i Marcinkowicami. Fot. Damian Radziak
Polska w trzy godziny? Tak ma wyglądać kolejowa mapa kraju w 2050 roku
Budowa 4700 kilometrów nowych linii kolejowych, szybsze połączenia między największymi miastami i podróże przez Polskę w czasie krótszym nawet o połowę – takie założenia zawiera zaprezentowany przez rząd plan Zintegrowanej Sieci Kolejowej.
Zdaniem dr inż. Aleksandry Ciastoń-Ciulkin z Politechniki Krakowskiej trudno mówić o całkowitej rewolucji, ponieważ wiele proponowanych rozwiązań analizowano już od lat.
– „Jest to bardzo dobre spięcie wszystkich różnych idei i pomysłów, które do tej pory były. Bardzo dobry, uporządkowany sposób, oparty o szerokie analizy i konsultacje” – podkreślała.
Jej zdaniem, jeśli projekt zostanie zrealizowany, znacząco poprawi możliwości przemieszczania się po całym kraju.
Polska w trzy godziny i Warszawa w sto minut
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych haseł projektu jest „Polska w 100 minut” oraz „Polska w 3 godziny”. Pierwsze zakłada szybkie połączenia z Warszawą dla większości dużych miast, drugie – skrócenie czasu podróży pomiędzy odległymi regionami kraju.
– „W tym zakresie, jeśli chodzi o nasze polskie warunki, byłaby to rewolucja. Skracamy czas średnio o około połowę” – mówiła dr Ciastoń-Ciulkin.
Jak zaznaczyła, podobne rozwiązania od dawna funkcjonują w wielu krajach Europy Zachodniej. W Polsce byłyby jednak jakościową zmianą, ponieważ kraj nie posiada jeszcze rozbudowanej sieci kolei dużych prędkości.
Małopolska może zyskać najwięcej
Szczególnie istotne dla regionu mogą okazać się nowe połączenia prowadzące przez Kielce, Tarnów, Nowy Sącz i Muszynę.
Według rozmówczyni Radia Kraków południowa część Małopolski pozostaje dziś słabiej skomunikowana koleją, mimo dużego znaczenia turystycznego. Skrócenie czasu przejazdu mogłoby ułatwić nie tylko podróże, ale również dojazdy do pracy i szkół.
– „Połączenie Nowego Sącza z Krakowem da alternatywę nie tylko dla rozwoju turystyki, ale również możliwości rozwoju edukacyjnego czy zawodowego” – podkreślała.
Dlaczego kolej rozwija się dopiero teraz?
Dr Ciastoń-Ciulkin zwracała uwagę, że przez ostatnie dekady Polska koncentrowała się przede wszystkim na rozwoju infrastruktury drogowej. Dziś sytuacja stopniowo się zmienia, a coraz więcej osób wybiera transport kolejowy.
Jej zdaniem wpływają na to zmieniające się potrzeby mieszkańców, zwłaszcza młodszych pokoleń, dla których posiadanie własnego samochodu nie jest już tak ważne jak wcześniej.
– „Ważniejszy jest sprawniejszy dojazd i przewidywalność połączeń kolejowych” – mówiła.
Rozmówczyni Radia Kraków podkreślała również, że powodzenie projektu będzie zależało od utrzymania ciągłości inwestycji przez kolejne lata oraz od społecznej akceptacji dla nowych tras kolejowych. – „Jestem pełna nadziei, że rzeczywiście ten projekt zostanie dowieziony” – zaznaczyła.
Jej zdaniem doświadczenia związane z budową sieci autostrad i dróg ekspresowych pokazują, że długofalowe projekty infrastrukturalne mogą zostać zrealizowane, nawet jeśli po drodze pojawiają się opóźnienia i trudności.