Maciej Wilamowski, szef biura SKOZKu podkreśla, że obecne wsparcie dla Krakowa stanowi ułamek wydatków na remonty zabytków w Polsce.
W Polsce, ze środków publicznych, przeznacza się w ostatnich latach około miliarda złotych rocznie na prace przy zabytkach. Kraków dysponuje 30 milionami, ale dokłada też do tych pieniędzy drugie 30 milionów.
Uruchamiamy trzyletnie programy finansowe, adresowane do właścicieli najcenniejszych zabytków, tych które maja rangę narodową. To oczywiście kontynuacja prac przy ołtarzu Wita Stwosza, stoki wzgórza wawelskiego, teren b.obozu w Płaszowie - bo jego stan nas kompromituje przed światem.
W kolejnych pięciu latach na prace konserwatorskie w Krakowie można byłoby przeznaczyć 700 milionów złotych.
Jak dodaje Wilamowski, mimo ograniczonych środków, efekty współpracy SKOZKu z inwestorami są już widoczne w stolicy Małopolski. W ostatnich latach, z ruiny udało się wydźwignąć wiele krakowskich fortów, np. Fort Borek, Fort Mogiła i część fortów nowohuckich.
Mateusz Żmija/bp