Mieszkańcy Nowej Huty obudzili się dziś w nowej rzeczywistości. Reszta krakowian witała marzec, a nowohucianie żegnali luty. A wszystko za sprawą elektronicznego zegara. " Czas się chyba zatrzymał" - śmiali sie przechodnie...
Mieszkaniec dzielnicy, Maciej Twaróg przypomina, że zegar może się pochwalić bogatą historią: " Ten zegar na przełomie wieków się spalił i miał być zdemontowany, udało się go uratować. Zanalazły się pieniądze na włożenie do zegara nowego serca i tu chyba jest problem. Nowe serce w starym ciele trochę szwankuje..."
Gdy zegar na Placu Centralnym się spalił, naprawili go uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2 w Krakowie. Od 15 lat czasomierzem opiekuje się nauczyciel Krzysztof Gazdowicz. Z naszą reporterką poszedł do sterowni, gdzie jest tzw.zegar-matka, wyłączył wyświetlacz, zmienił datę i ...wszystko wróciło do normy. Jak tłumaczył - zegar jest sprzed 30 lat i dlatego sprawia kłopoty.
Martyna Masztalerz/bp